Przewozy pasażerskie Tabor Wiadomości
Partnerzy działu

Od września PKM-ka będzie dojeżdżać do Kostrzyna

Od września PKM-ka będzie dojeżdżać do Kostrzyna Fot. Koleje Wielkopolskie

Do systemu Poznańskiej Kolei Metropolitalnej włączone zostaną połączenia na linii Poznań – Gniezno. Ma to przyczynić się do wzrostu liczby pasażerów korzystających z transportu kolejowego- pisze portal Info Rail.

We wtorek w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Wielkopolskiego podpisano porozumienie, w ramach którego powiaty i gminy, leżące na trasie linii kolejowej z Poznania do Gniezna i Kostrzyna zadeklarowały chęć współfinansowania PKM.

Porozumienia muszą być jeszcze przegłosowane przez rady zainteresowanych samorządów. Jak poinformował wicemarszałek Wojciech Jankowiak, lokalne samorządy dopłacają jedynie do kilku par pociągów (w zależności od liczby kursów jest to od pięciu do siedmiu) kursujących w ciągu doby, z czego 20 procent współfinansuje powiat, 40 procent zainteresowane gminy, a pozostałe 40 procent urząd marszałkowski= pisze portal.

Wielkopolski samorząd rocznie dopłaca do PKM blisko 185 mln złotych.

Po uruchomieniu Poznańskiej Kolei Metropolitalnej odnotowaliśmy wzrost pasażerów średnio o 16-20 procent. Zwiększyliśmy częstotliwość połączeń, a co za tym idzie, nastąpił wzrost kosztów. Sami, jako urząd marszałkowski, nie bylibyśmy wstanie udźwignąć tego ciężaru – powiedział na konferencji prasowej Jankowiak.

Jak dodał rosnąca liczba pasażerów to z jednej strony powód do satysfakcji, ale też pojawia się kłopot z dostępnością taboru. Władze samorządu czekają na nowe pociągi, ale ich dostawa opóźniona jest już o kilka miesięcy.

Po części padliśmy ofiarą swojego sukcesu. Zainteresowanie koleją metropolitalną jest ogromne, ludzie z niej chętnie korzystają, ale w godzinach szczytu nasze pociągi są zbyt małe, mimo że łączymy składy. Ten problem uda się rozwiązać, gdy na torach pojawi się nowy tabor. Pierwszych 10 pociągów ma być dostarczonych do końca września, tak zadeklarował producent, czyli bydgoska PESA, natomiast pięć kolejnych w przyszłym roku. Obecnie wspomagamy się dzierżawą taboru od innych operatorów, ale z punktu widzenia ekonomii, jest to dość drogie przedsięwzięcie- stwierdził Jankowiak.

pc/Info Rail