NaKolei.pl WiadomościKolej jest dla ludzi Nowy rekord na przejeździe biletem weekendowym! Ojciec z synem przejechali 4360 km pociągami po całej Polsce

Nowy rekord na przejeździe biletem weekendowym! Ojciec z synem przejechali 4360 km pociągami po całej Polsce

Redakcja

Mamy nowy rekord na przejeździe biletem weekendowym. Pobił go ojciec z synem, którzy podczas około 59 godzinnej podróży przejechali łącznie 4360,8 kilometrów!

Bilet weekendowy PKP Intercity pozwala na podróże pociągami przewoźnika bez żadnych ograniczeń przez cały weekend. Miłośnicy kolei szukający wyzwań biją rekordy w odległości przejazdu na bilecie weekendowym. I tutaj mamy podział na dwie kategorie: rekord dla długich weekendów oraz tych „normalnych”, gdzie bilet obowiązuje od 19:00 w piątek do godziny 6:00 w poniedziałek. W przypadku długich weekendów bilet obowiązuje do godziny 6:00 pierwszego dnia roboczego.

Tym razem Pan Przemysław oraz jego syn – Adrian pobili wspólnie rekord, przejeżdżając 4360,8 kilometrów! Ostatni rekord został pobity na początku roku przez braci Dawida i Mikołaja, którzy na bilecie weekendowym pokonali 4355 kilometrów.

Pomysł został podrzucony przez mojego tatę, ponieważ w moim otoczeniu znany jestem z jeżdżenia pociągami, a On zobaczył w telewizji, że takowy rekord został pobity, więc rzucił mi wyzwanie żebym sam spróbował. Ostatecznie tata pojechał razem ze mną – wspomina Adrian Garbowski, rekordzista przejazdu na bilecie weekendowym.

Swoją podróż rozpoczęli w IC Bosman, odjeżdżając o 19:01 z Jastrowia w kierunku Wrocławia. Tata z synem wspólnie podróżowali m.in. do Gdańska, Krakowa, Przemyśla, Kołobrzegu, Warszawę, kończąc swoją podróż w Pile w poniedziałek rano.

Rekord byłby nieco większy, gdyby nie fakt, że TLK Rozewie odjechało z Wrocławia opóźnione o 45 minut, przez co Panowie zamiast udać się do Sopotu, musieli wysiąść w Gdańsku (tracąc kilka kilometrów), aby wsiąść do EIP 5300 (Pendolino) do Krakowa. Następnie podróżnych spotykały lekkie opóźnienia, ale niewpływające na plan przejazdu. Ostatni przejazd do Piły złapał 45-minutowe opóźnienie.

To na szczęście nie zepsuło naszych planów, ponieważ to był nasz ostatni pociąg. A bilet weekendowy mieliśmy zapisany do Piły – tłumaczy Adrian.

Ojciec z synem, czyli nowi rekordziści zapowiedzieli, że gdy rekord ten zostanie pobity, to ponownie podejmą się kolejowego wyzwania.

 


 

Fot. Adrian Garbowski

Fot. Adrian Garbowski

 

Skomentuj ten artykuł

Podobne artykuły

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Rozumiem Polityka prywatności