Województwo lubuskie już około 17% swojego budżetu przeznacza na dofinansowanie kolejowych przewozów pasażerskich. Samorząd regionu wskazuje, że te wydatki musi pokrywać z własnych środków. I domaga się zwiększenia przez rząd dotacji z Funduszu Kolejowego.
Lubuskie należy do mniej zamożnych województw w Polsce, z jednym z najniższych budżetów. W uchwalonym przez Sejmik Województwa Lubuskiego budżecie na 2026 rok po stronie wydatków jest kwota koło 1,08 mld zł, a wydatki niewiele przekraczają 1,2 mld zł. W tej kwocie mieszczą się relatywnie wysokie nakłady na przewozy kolejowe, gdyż w tym roku Lubuskie zamierza wydatkować na ten cel niemal 186 mln zł. To ponad 17% całego budżetu, a więc niebagatelna pozycja.
Największą część kolejowych wydatków, gdyż 150 mln zł, stanowi dotacja dla przewoźników. Te pieniądze trafiają przede wszystkim do POLREGIO, które ma dominującą pozycję w przewozach wojewódzkich.. Natomiast nieco ponad 12 mln zł Lubuskie przeznacza na realizację porozumień z innymi województwami na świadczenie usług przewozowych. Dotyczy to obsługi połączeń regionalnych głównie przez Koleje Dolnośląskie, a w mniejszym stopniu przez Koleje Wielkopolskie.
Poza tym, radni wojewódzcy zapisali prawie 23,9 mln zł na wydatki inwestycyjne, czyli głównie na zakup i utrzymanie taboru oraz ponad 1,25 mln zł na infrastrukturę kolejową.
Ograniczony Fundusz Kolejowy
Samorząd województwa lubuskiego jest bardzo aktywny w obszarze transportu kolejowego. Władze regionu uruchomiły w grudniu ub. roku proces powołania własnej spółki kolejowej, która docelowo przejmie zadania POLFEGIO. Ponadto urząd marszałkowski inwestuje w tabor, czego przykładem jest październik ub. roku, gdy województwo zamówiło w spółce H. Cegielski – Fabryka Pojazdów Szynowych dostawę czterech elektrycznych zespołów trakcyjnych. Ale możliwości finansowe regionu lubuskiego są ograniczone. Samorząd uważa, że przewozy kolejowe o znaczeniu regionalnym w szerszym stopniu powinno wspierać państwo. Dlatego sejmik przyjął stanowisko w sprawie zwiększenia puli pieniędzy, jakie rząd przekazuje województwom w ramach Funduszu Kolejowego.
Sejmik Województwa Lubuskiego przypomina, że w grudniu 2008 roku doszło do usamorządowienia spółki PKP Przewozy Regionalne (dzisiejsze POLREGIO). I wtedy organizację komunikacji kolejowej na swoim terenie przejęły urzędy marszałkowskie. Ale na mocy tego porozumienia rząd zobowiązał się do zagwarantowania środków finansowych w latach 2009-2020 na dofinasowanie zadań samorządów województw, w zakresie zakupu, modernizacji oraz napraw pojazdów kolejowych. I na początku pieniądze z Funduszu Kolejowego pozwalały na zakup jednego dwuczłonowego pociągu lub wykonania kilku napraw okresowych P4/P5.
Ale teraz te środki są bardzo niskie. Lubuskie otrzyma w 2026 roku z FK 6,75 mln zł. Za te pieniądze nie kupi się nawet połowy dwuczłonowego pociągu. Dla porównania: województwo mazowieckie zamówiło 16 elektrycznych dwuczłonowych pociągów, które produkuje PESA. Wraz z utrzymaniem pojazdów wartość kontraktu wynosi około 458,5 mln zł, czyli daje to ponad 28 mln zł za jeden skład. Radni wskazują, że 6,75 mln zł z Funduszu Kolejowego to ledwie 7-8 % kosztów niezbędnych do poniesienia na naprawy pojazdów kolejowych w województwie lubuskim.
Nowe obowiązki
Sejm wskazuje ponadto, że nakłady z FK nie rosną, ale w międzyczasie państwo nałożyło na samorządy szereg nowych obowiązków. Lubuskie musi np. ze względów społecznych prowadzić ruch pociągów na liniach o bardzo małych potokach pasażerów, z reguły niezelektryfikowanych, a także zaniedbanych technicznie. Tutaj koszty utrzymania i napraw taboru są znaczne z powodu uszkodzeń. Ale jest też inna grupa ogromnych wydatków, które spadają na barki samorządu.
Kolejnym elementem kosztotwórczym, który powstał w trakcie obowiązywania Ustawy o Funduszu Kolejowym jest konieczność dostosowanie taboru i systemów jego utrzymania zgodnie z wymogami Rozporządzeń UE w ramach tzw. IV Pakietu Kolejowego. Konieczne doposażenie pojazdów w systemy niezbędne do sterowania ruchem pociągów oraz nowej, cyfrowej łączności mogą wynosić od 3 do 15 mln zł na pojazd i są warunkiem dopuszczenia do eksploatacji nowoprodukowanych pojazdów jak i po naprawach okresowych P4 i P5 – utrzymują radni Sejmiku Województwa Lubuskiego.
I z powyższych powodów samorząd wnosi o zwiększenie Funduszu Kolejowego na rzecz wsparcia województw. Chodzi o znaczny wzrost dotacji, nie tylko przy pomocy ich waloryzacji. Inaczej może zabraknąć funduszy na utrzymanie i remonty taboru.
Ponadto proponujemy wprowadzenie mechanizmu stałej waloryzacji corocznych kwot, pozwalającego utrzymać realną wartość środków w warunkach zmieniających się cen i kosztów rynkowych; zapewnienie stabilnego, wieloletniego i przewidywalnego modelu finansowania, umożliwiającego województwom prowadzenie długoterminowych planów utrzymaniowych i inwestycyjnych oraz rozważenie dodatkowych instrumentów wsparcia dla województw o szczególnie dużych potrzebach modernizacyjnych lub eksploatacyjnych, wynikających z niskiego udziału linii zelektryfikowanych, wieku taboru oraz wymogów technicznych nakładanych przepisami unijnymi – czytamy w stanowisku Sejmiku Województwa Lubuskiego.

