Kolejarze przywrócą po kilkudziesięciu latach komunikację pasażerską do Kozienic (mazowieckie). Nie powstanie jednak przystanek kolejowy w pobliżu elektrowni w Świerżach Górnych, co ma związek z planami rządu stopniowego wygaszania bloków węglowych w tym zakładzie. Nie ma też sensu budować nowych przystanków między Kozienicami a linią nr 26 (Radom – Dęblin).
O sprawę włączenia Kozienic do sieci kolejowych przewozów pasażerskich pytał w interpelacji poseł Andrzej Kosztowniak (PiS). Była to ponowiona interpelacja, gdyż poseł twierdził, że nie otrzymał szeregu ważnych informacji lub były one niejasne.
Przypomnijmy, że postulat włączenia Kozienic do systemu kolei pasażerskiej nabrał realnych kształtów kilka lat temu. W 2022 roku zgłoszony został projekt budowy całkowicie nowej linii kolejowej o długości 24 km, która połączyłaby Kozienice ze stacją Dobieszyn na linii kolejowej nr 8. Znalazł się on w programie Kolej Plus. Ale okazało się, że jego realizacja może być długa i trudna, m.in. z powodów środowiskowych. A także o wiele droższa niż pierwotnie zakładano. PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. zaplanowały bowiem na projekt 321 mln zł, ale szybko te koszty wzrosły do 537 mln zł, a i to zapewne nie byłaby ostateczna kwota.
Dlatego powstała inna koncepcja: wykorzystania istniejących linii kolejowych nr 76 i 77, aby z Kozienic można było dojechać pociągiem do linii kolejowej nr 26, a dalej udać się w kierunku Radomia lub Dęblina. Ten projekt zyskał także poparcie lokalnych społeczności, gdyż zapewnia szybsze uruchomienie komunikacji kolejowej z Kozienic niż w przypadku budowy całkiem nowej linii kolejowej do Dobieszyna. Ponadto zarówno samorząd województwa mazowieckiego, jak i Koleje Mazowieckie są otwarte na pomysł uruchomienia połączeń kolejowych z Kozienic do Radomia i Dęblina.
Jaka szybkość? Gdzie nowe przystanki?
Posła Andrzeja Kosztowniaka interesowały przede wszystkim techniczne parametry nowej trasy kolejowej z Kozienic. Linia nr 76 wymaga bowiem modernizacji, ponadto PKP PLK zapowiadają prace na liniach nr 26 oraz 577, aby wpiąć lk 76 do istniejącej infrastruktury szynowej między Radomiem a Dęblinem. A ściślej między stacją Garbatka – Letnisko a przystankiem Bąkowiec.
Poseł pytał więc ministra infrastruktury o prędkość eksploatacyjną zmodernizowanej lk 76, a także o lokalizację stacji w Kozienicach i nowych przystanków między Kozienicami a lk 26. Pytał również o skomunikowanie Kozienic z elektrownią w Świerżach Górnych, w tym o budowę przystanku w pobliżu zakładu Enea Wytwarzanie.
Możliwość włączenia jak największej liczby potencjalnych mieszkańców terenów leżących przy trasie linii kolejowej nr 76 jest jak najbardziej zasadna, zważywszy na możliwość dojazdu do Kozienic w sprawach prywatnych, zawodowych lub urzędowych, a tym istotniejsza w sytuacji możliwego dojazdu do Elektrowni Kozienice. Również w kierunku południowo-wschodnim zapewniałoby to większej liczbie mieszkańców możliwość dostępu do połączeń dalekobieżnych w Pionkach, Dęblinie lub Radomiu – argumentuje poseł Andrzej Kosztowniak.
Będzie 160 km/h bez nowych przystanków
Z odpowiedzi na interpelację ze strony Piotra Malepszaka, wiceministra infrastruktury, wynika, że w dyspozycji PKP PLK pozostaje kwota 321 mln zł na realizację odbudowy połączenia kolejowego z Kozienicami. Inwestycja jest więc zabezpieczona, a być może będą nawet nadwyżki, o których rozdysponowaniu zarządca infrastruktury zdecyduje w późniejszym czasie.
Malepszak dodał, że geometria linii kolejowej nr 76 umożliwia (po wprowadzeniu korekty geometrii jednego łuku) uzyskanie prędkości 160 km/h na ponad 5,6 km odcinku, co stanowi 44% długości całego odcinka objętego zadaniem. Pociągi będą jeździły z taka prędkością, gdyż na wskazanym odcinku nie będzie przystanków kolejowych.
Kolejarze zbudują oczywiście stację w Kozienicach, ale nie powstaną raczej nowy przystanki poza tymi, które mają już lokalizację przy lk 76.
PKP PLK S.A. przeanalizowała budowę/odbudowę przystanków w lokalizacjach: Słowiki Nowe, Brzeźnica, Janików-Folwark, Janików oraz Kozienice. Analizy ruchowe nie wykazały konieczności budowy nowych przystanków, zatem nie zostały one ujęte w zadaniu. Zgodnie z wspomnianymi analizami tylko budowa stacji Kozienice jest uzasadniona ruchowo. Dodatkowo w rejonie ww. analizowanych przystanków potencjał pasażerski (zarówno istniejący, jak i przewidywany w przyszłości) nie uzasadnia ich budowy – stwierdził Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury.
Wskazał on, że nowe przystanki wydłużyłby czas przejazdu.
Należy zaznaczyć, że w ruchu regionalnym jeden postój przy przystanku pasażerskim oznacza wydłużenie czasu przejazdu pociągu w pełnej relacji o ok. 1,5 minuty, a więc budowa 4 przystanków na tym odcinku o długości ok. 13 km zwiększyłaby czas przejazdu pociągu regionalnego o ok. 6 minut. Z uwagi na powyższe, w chwili obecnej ze względu na brak zidentyfikowanej potrzeby oraz zgodnie z wyżej wspomnianymi analizami, Spółka nie planuje budowy nowych przystanków osobowych. Niemniej w przypadku istotnego wzrostu potencjału pasażerskiego na przedmiotowej linii kolejowej lub w jej okolicach nie ma przeszkód technicznych, aby nowe przystanki powstały – dodał Piotr Malepszak.
Natomiast nowa stacja w Kozienicach będzie stacją czołową i na razie nie ma planów połączenia jej z lk 77. Z tego powodu też nie powstanie przystanek obok kozienickiej elektrowni. Zwłaszcza, że w 2029 roku ma rozpocząć się wygaszanie węglowych bloków elektrowni, więc zmieni się potok pasażerów – będzie skierowany jeszcze bardziej w stronę Radomia.
Bardzo możliwe, że PKP PLK nie wydadzą na to zadanie całości środków z zaplanowanych 321 mln zł. Wtedy kolejarze będą mogli wykonać dodatkowe prace na tej trasie.

