Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego do jutra czeka na oferty w przetargu na zakupu czterech nowych pociągów na potrzeby obsługi regionalnych połączeń kolejowych. To już trzeci przetarg na ten sam zakup.
Lubelskie planuje zakup nowoczesnych, bezemisyjnych elektrycznych zespołów trakcyjnych, trój- lub czteroczłonowych. Samorząd oczekuje, że EZT-y będą wyposażone w urządzenia pokładowe ERTMS/ETCS2. Każdy z pociągów to pojazd, który posiada minimum 180 miejsc siedzących oraz m.in. monitoring oraz strefę dla większych bagaży i rowerów. A także udogodnienia dla osób z niepełnosprawnościami i generalnie dla pasażerów o ograniczonej mobilności. Oraz pokładowe wi-fi i gniazdka z portami USB. Pociągi pojadą z prędkością do 160 km/h.
Urząd marszałkowski poinformował, że o tym, który producent otrzyma zamówienie, zdecyduje nie tylko cena EZT-ów. Koszt pociągów stanowi 70% wagi oferty. Kolejne 15% stanowi okres gwarancji, a oferent otrzyma 10% punktów za przekazanie zamawiającemu dokumentacji konstrukcyjnej. Ostatnie 5% wagi oferty zamawiający przeznaczył na funkcjonalność EZT.
Cześć pieniędzy na zakup elektrycznych pociągów samorząd pozyska z Funduszy Europejskich dla Lubelskiego 2021-2027. Dlatego zamawiającemu zależy na czasie, żeby jak najszybciej podpisać umowę z producentem. A to dlatego, że miną trzy lub cztery lata zanim Lubelskie odbierze swoje pociągi.
To już trzecie podejście do zakupu pociągów przez Lubelskie. Poprzednie dwa postępowania zakończyły się niepowodzeniem. Na pierwszy przetarg nie wpłynęła żadna oferta, a w drugim wystartowała tylko Pesa, ale jej oferta została odrzucona.

