Pierwsze tramwaje od Hyundaia przypłynęły do gdyńskiego portu. Własnie trwa rozładunek dwóch jednostek, a za niedługo znajdą się w Warszawie, gdzie rozpoczną się testy homologacyjne.
Na początku maja br. Tramwaje Warszawskie informowały, że dwa nowe tramwaje Hyundaia Rotem dla Warszawy przeszły testy w Korei. Tym samym pierwsze dwa tramwaje zostały załadowane na statek, dotarły do Gdyni 20 czerwca, a dzisiaj w końcu udało się je rozładować. Według ustaleń, w te wakacje rozpoczną się testy homologacyjne, a z pasażerami mają pojechać już jesienią tego roku.
Nowe tramwaje są specjalną konstrukcją „szytą na miarę” dla Warszawy – z całkowicie płaską podłogą i skrętnymi wózkami. W odróżnieniu od obecnie używanych tramwajów, w nowych wagonach przedni i ostatni wózek będzie tzw. wózkiem obrotowym. Pozwoli to na ograniczenie zużycia szyn, a także zapewni cichszą jazdę na łukach. Do stolicy trafią trzy rodzaje pojazdów szynowych, o różnej długości, w wersji jednokierunkowej i dwukierunkowej. Będą to najdłuższe tramwaje w stolicy. Ich długość to prawie 33 metry, czyli aż 2,5 metra więcej niż najpopularniejsze w stolicy tramwaje niskopodłogowe. W każdym długim tramwaju będzie mogło podróżować nawet 240 osób.
Jak podają Tramwaje Warszawskie, 60 procent komponentów w nowych tramwajach dla stolicy pochodzi z Polski i Unii Europejskiej. Cały osprzęt energoelektroniczny powstaje w Warszawie i dostarcza go firma Medcom, która współpracuje ze światowymi producentami taboru szynowego. Z innej polskiej firmy mającej siedzibę w Warszawie – ATM – pochodzą rejestratory parametrów jazdy. Z kolei, fotele dla motorniczych, skomplikowane konstrukcje ze sterowaniem pneumatycznym, dostarcza śląska firma Damiro.

