Państwo nie powinno dotować kolei, ona ma ogromny potencjał i nie potrzebuje dofinansowania, tylko zracjonalizowania. Nie chcemy być ciężarem dla podatnika – mówi prezes zarządu PKP Jakub Karnowski. Dodaje, że prawdopodobnie za 2-3 lata zacznie się proces prywatyzacji PKP Intercity. Jednak wcześniej Intercity przejdzie restrukturyzację.
– Niewykorzystane aktywa PKP są olbrzymie. Potencjał ten jest możliwy do wykorzystania i to także na poziomie finansowym, trzeba go tylko uruchomić. Państwo nie powinno dotować kolei. Liczymy koszty, bo nie chcemy być ciężarem dla podatnika. Państwo powinno wykupywać usługi przewozowe między mniejszymi miastami i to się dzieje. Mówimy tu o przewoźnikach, a należy pamiętać, że jest jeszcze infrastruktura, której część musi być utrzymywana przez państwo – twierdzi Jakub Karnowski.
Karnowski zapowiada, że w najbliższej kadencji na stanowisku prezesa chce przeprowadzić m.in. restrukturyzację PKP Intercity, która ma „doprowadzić do utrwalenia pozytywnych zmian”.
„Zależy nam na centralizacji głównych obszarów w firmie tak, aby przy okazji oszczędzić na dublowaniu stanowisk i kompetencji. Chcę podkreślić, że celem restrukturyzacji nie są zwolnienia same w sobie, ale jeśli będzie taka konieczność, będziemy na pewno porozumiewać się ze stroną społeczną” – tłumaczy Karnowski.
Prezes zapowiada również, że w nowej kadencji będzie musiał zająć się także prywatyzacją, do której firma jest zobowiązana przez ustawę. „W tej chwili jesteśmy na ostatnim etapie negocjacji z inwestorami, którzy są zainteresowani kupnem spółki. Bardzo zaawansowany jest również proces prywatyzacji PKP Energetyka, który powinien zakończyć się w ciągu paru miesięcy” – uważa Karnowski. Dodaje, że za 2-3 lata może dojść do rozpoczęcia procesu prywatyzacji Intercity.
– Wszystko zależy od tego, jak szybko uda się nam przełożyć wzrost zainteresowania podróżowaniem z PKP Intercity i obserwowany już dziś dynamiczny wzrost liczby pasażerów na wyniki finansowe spółki. Chcemy, aby spółce udało się powtórzyć tak pozytywną ścieżkę prywatyzacji jak w przypadku PKP Cargo – wyjaśnia.
Według Karnowskiego program kolei dużych prędkości jest „źle policzony i nieracjonalny”. – Według naszych analiz kolej dużych prędkości w Polsce kosztowałaby ponad 30 mld zł. To pieniądze, które będziemy mieli do wykorzystania na rekordowe inwestycje w infrastrukturę przez najbliższe sześć lat. Skrócenie czasu przejazdów, które moglibyśmy zyskać na głównych trasach, byłoby niewspółmierne do kosztów, które musielibyśmy ponieść – uważa prezes PKP.
źródło:PAP

