Kadry i ludzie Kolej jest dla ludzi Przewozy pasażerskie
Partnerzy działu
partner-dzialu-logo-blueocean

Jest nowy rekord w przejeździe biletem weekendowym! Przeprowadziliśmy wywiad z Panem Mateuszem – nowym rekordzistą

Jest nowy rekord w przejeździe biletem weekendowym! Przeprowadziliśmy wywiad z Panem Mateuszem – nowym rekordzistą Fot. Podróże z Mateuszem / FB

7 stycznia 2020 r. Pan Mateusz pobił rekord Polski na najdłuższy przejazd biletem weekendowym o 200,9 km, przejeżdżając łącznie 6322,9 km! Przeprowadziliśmy z nowym rekordzistą wywiad.

Pan Mateusz pochodzący z Warszawy, a aktualnie mieszkający w Gdańsku podjął się wyzwania, jakim jest pobicie rekordu na najdłuższy przejazd jednym biletem weekendowym oferowanym przez PKP Intercity. Gdańszczanin opowiedział nam o swojej wyjątkowo długiej podróży.

Pan Mateusz podróż rozpoczął w TLK 53172 “Karpaty”o 19:28, kierując się do Warszawy Centralnej, gdzie dojechać miał o godzinie 23:20. Pociąg na początku swojej trasy miał lekkie opóźnienie, które na szczęście zażegnano w trakcie realizacji połączenia. Na szczęście dlatego, że IC 16190 “Karkonosze”, do którego rekordzista miał przesiąść się w Warszawie odjeżdżał o 23:25. Tym składem dojechał do stacji Wrocław Główny (4:42).

Z Wrocławia gdańszczanin wyjechał pociągiem IC 63100 “Kossak” o 4:54 i dojechał do Krakowa Głównego o 8:02. W stolicy województwa małopolskiego Pan Mateusz miał godzinną przerwę, po której o 9:04 IC 3522 “Sienkiewicz” skierował się do Olsztyna Głównego (16:29). W Olsztynie po prawie półtora-godzinnej przerwie, bo o 17:42 rekordzista ruszał już IC 57110 “Drwęca” do Poznania Głównego (21:12).

Tak wyglądała pierwsza doba wyzwania gdańszczanina, zainteresowanych poznaniem dalszych tras, którymi udał się Pan Mateusz zapraszamy na Fanpage na Facebooku “Podróże z Mateuszem“.

Niefortunne sytuacje podczas pobijania rekordu

Pan Mateusz podczas rozmowy dla naszego portalu opowiedział o sytuacjach, które przydarzyły się podczas pobijania rekordu.

Jak poinformował gdańszczanin podczas podróży TLK 45072 “Rozewie” lokomotywa odmówiła posłuszeństwa za Opolem oraz Wrocławiem powodując 30 minutowe opóźnienie, sytuacja została opanowana w okolicach Poznania, dzięki czemu ostatecznie pociąg dojechał do Szczecina tylko z 5 minutowym opóźnieniem.

Podróżnikowi uciekł pociąg powrotny do Gdańska, którym miał zakończyć już swoje wyzwanie.

Znalazłem szybko alternatywę, w Krakowie spotkałem znajomego który też chciał wracać do Warszawy. Wróciłem z nim pociągiem IC 3154 Morskie Oko, w Warszawie pojechałem do Skierniewic i tam złapałem ten pociąg który mi uciekł z Krakowa – opowiedział nowy rekordzista, Pan Mateusz.

jak Pan ocenia jakość usług oferowanych przez PKP Intercity?

Ofertę PKP Intercity i ich usługi oceniam bardzo dobrze, podoba mi się kategoria IC, że jest ich coraz więcej oraz to, że przewoźnik wprowadza różne promocje. Mogliby jednak zrobić zmianę w bilecie weekendowym, na wzór tego w POLREGIO. Czyli jeśli jakieś święto kończy się załóżmy w czwartek, a w tym wypadku ważność biletu weekendowego kończy się w piątek, to stworzyć specjalną ofertę, z nieco wyższą ceną, ale przedłużającą ważność takiego biletu o kolejny weekend, aż do 6 rano w poniedziałek.  – zasugerował Pan Mateusz.

Czy podejmie Pan przysłowiowe “rękawicę” jeżeli komuś uda się pobić rekord?

Jeżeli ktoś pobije mój rekord, tak podejmie rękawice i postaram się go pobić i żeby rekord wrócił do mnie ponownie – poinformował Pan Mateusz – Dodam, że jest także rekord Polski na przejazd biletem weekendowym w “krótki” weekend, będę starał się o pobicie również  tego rekordu – dodał.

Oto pierwsze zdjęcia z podróży 🙂

Opublikowany przez Podróże z Mateuszem Piątek, 3 stycznia 2020

Panu Mateuszowi gratulujemy i życzymy kolejnych rekordów!