Kolej na świecie Opinie

Jak w rzeczywistości wygląda podróż owianą legendami Koleją Transsyberyjską? Recenzja książki Piotra Malczewskiego

Jak w rzeczywistości wygląda podróż owianą legendami Koleją Transsyberyjską? Recenzja książki Piotra Malczewskiego Fot. FB/Paśny Buriat (wydawnictwo) / Piotr Malczewski

Dotychczas nie przypuszczaliśmy, że drogi (a może szyny?) portalu NaKolei.pl oraz podróżniczego wydawnictwa Paśny Buriat, które z pasją przedstawia sam Wschód i podróże po nim, mogą się skrzyżować. Jest jednak jedna, unikalna rzecz, która łączy podróż, Wschód i kolej. Kolej Transsyberyjska.

Piotr Malczewski w książce „Kolej Transsyberyjska. Opowieść o ludziach, przestrzeni i drodze” postanowił zmierzyć się z tą owianą legendą linią kolejową o której każdy, kto choć trochę poznał świat kolei na pewno miał szansę usłyszeć. Na co dzień zajmujemy się transportem szynowym z innej perspektywy, bardziej dotykającej sfery biznesu, infrastruktury, technologii, a tu mamy książkę, która traktuje kolej z perspektywy podróżniczej.

Piotr Malczewski jest podróżnikiem, pisarzem, fotografuje przyrodę. W jego dorobku dominują raczej albumy fotograficzne z podróży, organizuje także wydarzenia podróżnicze oraz prowadzi galerię fotografii w Budzie Ruskiej nad Czarną Hańczą (gdzie również na co dzień mieszka). Książka, która jest przedmiotem naszego zainteresowania,  jest pierwszą pozycją tego autora w pełni poświęconą kolei.

Na początku, patrząc na tytuł i dotychczasowe książki wydawnictwa można byłoby przypuszczać, że będzie to kolejny, sztampowy reportaż z podróży, który przedstawi nam miejsca, ludzi i ich historie. I w rzeczy samej, autor również w książce zawiera te elementy, jednak główna oś książki skupia się wokół Transsibu (jak kolej transsyberyjska jest zwyczajowo nazywana) samego w sobie – zręcznie przeprowadza nas przez poszczególne stacje (rozdziały) w których przedstawia genezę powstania szlaku, poszczególne etapy – planowanie, bardzo trudną i kosztochłonną budowę, a także dalszy jej los – który nierozerwalnie związany był z wszystkim tym, co działo się na świecie. I nie robi tego w zwięzłej, encyklopedycznej formie – opowieść nie składa się z „suchych” faktów – jest żywa, przeplatana historiami tych, którzy budowali Transsib, ale także tych,  którzy funkcjonują w nim i dookoła niego.

Fot. FB/Paśny Buriat (wydawnictwo) / Piotr Malczewski

Znajdą też dla siebie coś ci, którzy są ciekawi losów Polaków na świecie – autor wyczerpująco przedstawia losy Polaków, którzy odcisnęli swój ślad w tej historii. Wszelkie te wątki autor przecina swoimi wspomnieniami z podróży,  które odbył Koleją Transsyberyjską – dużo w nich ciekawostek, które pomagają Czytelnikowi wyobrazić sobie, jak wygląda taka podróż. Zabiegiem,  który uzupełnia cały koncept (i przypomina,  że Malczewski jest wziętym fotografem) jest opowiadanie nie tylko tekstem – w książce zostało zawarte dużo zdjęć (na każdej stronie przynajmniej jedno), zarówno tych historycznych,  jak i zrobionych przez autora podczas jego podróży.

Fot. FB/Paśny Buriat (wydawnictwo) / Piotr Malczewski

Czy warto sięgnąć po książkę Malczewskiego? Na pewno tak. Książka ta nie jest na pewno poradnikiem lub przewodnikiem, w którym czytelnik znajdzie ceny biletów, miejsca, które trzeba odwiedzić,  czy też gdzie warto zjeść (te informacje można znaleźć w internecie, a książka szybko przecież by się zdezaktualizowała). Tym którzy chcą wyruszyć w podróż przez osiem stref czasowych i prędzej czy później wsiądą w pociąg na moskiewskim Dworcu Jarosławskim, pozycja Malczewskiego pozwoli na pewno wynieść więcej z podróży – zrozumieć kontekst rzeczy, które się zobaczyło. Zaś tym, którzy mimo wszystko pozostaną w domu mnogość zdjęć pozwala wyruszyć w podróż bez wychodzenia na zewnątrz. Książka wciąga i nie trzeba raczej się zmuszać do jej lektury. Niezależnie od tego czy jest się miłośnikiem kolei, zapalonym podróżnikiem lub po prostu szuka się ciekawej, ambitnej literatury.

Książkę w promocyjnej cenie można znaleźć tu: https://pasnyburiat.pl/kategoria-produktu/pasne-podroze/