Strona główna » Wiadomości » Historyczne trasy z Kolejami Dolnośląskimi

Historyczne trasy z Kolejami Dolnośląskimi

Redakcja
Fot. Koleje Dolnośląskie

Regionalny przewoźnik zaprasza na podróż po najpiękniejszych trasach Dolnego Śląska. Wyjazdy są atrakcyjne, gdyż pociąg na Dolnym Śląsku dawno przestał być tylko środkiem transportu, a stał się wehikułem czasu i… świetnym punktem widokowym.

 

Kilkanaście lat temu podróż lokalną koleją kojarzyła się z kompromisem. Dziś, dzięki konsekwentnym inwestycjom w nowoczesny tabor, Koleje Dolnośląskie oferują standard, który nie tylko ułatwia codzienne podróżowanie, ale przyciąga też turystów i miłośników kolei. Z perspektywy wygodnego fotela i przez duże okna nowoczesnych pociągów możemy podziwiać trasy, które nie tylko są inżynieryjnymi cudami, ale też oferują niezapomniane wrażenia.

Dolny Śląsk od lat udowadnia, że kolej może być nie tylko środkiem transportu, ale też sposobem na odkrywanie historii regionu i nieoczywistych miejsc. Oto trzy wyjątkowe kierunki, które z perspektywy pociągu zapierają dech w piersiach.

Sudecki Orient Express

Trasa Wałbrzych – Kłodzko (linia kolejowa nr 286) to prawdziwa perła w koronie polskich żelaznych szlaków. Została oddana do użytku w 1880 roku, a jej budowa była prawdziwym wyzwaniem inżynieryjnym. Trasa przebiega między Górami Sowimi a Wałbrzyskimi. Pociąg pokonuje przy tym spektakularne wiadukty – m.in. majestatyczny obiekt nad Zatorzem w Drogosławiu. I przemyka przez najdłuższe w Polsce tunele kolejowe, w tym legendarny przekop pod Małym Wołowcem o długości ponad 1600 metrów.

Dawniej trasa ta miała ogromne znaczenie strategiczne i przemysłowe. Dziś to jedna z najbardziej malowniczych szlaków kolejowych w Europie. A podróżując nowoczesnym pociągiem KD przez wykute w skale tunele, można poczuć dreszczyk emocji rodem z powieści kryminalnych, których akcja dzieje się na Dolnym Śląsku.

Trzy kraje w jeden dzień

Pozwala na to pokonanie trasy Zgorzelec – Żytawa. Dzięki transgranicznym porozumieniom (bilet Euro-Nysa-Ticket), pociągi KD otwierają drzwi do podróży u naszych sąsiadów. Trasa doliną Nysy Łużyckiej to podróż na styku Polski, Niemiec i Czech.

Wyjeżdżając ze Zgorzelca, pociąg mija potężny, miejscami znajdujący się 35 m nad lustrem rzeki, łukowy most kolejowy, spinający brzegi Nysy. To jeden z najdłuższych (ponad 400 metrów), najszerszych (blisko 8,5 m, co pozwoliło na ułożenie dwóch torów) oraz najstarszych (otwarty w 1847 r.) kamiennych wiaduktów kolejowych w Polsce i Niemczech. Składa się on z 35 przęseł, które tworzą sześć sekcji. Jego 27 filarów budowniczowie wykonali z miejscowego granitu.

Dalej trasa wiedzie przez urokliwe saksońskie miasteczka, aż do Zittau, czyli Żytawy. Z samego dworca można też przesiąść się na historyczną kolej wąskotorową (Zittauer Schmalspurbahn), ciągniętą przez autentyczny zabytkowy parowóz. Kolejka wiezie turystów wprost do uzdrowisk w Górach Żytawskich. To idealny pomysł na „slow weekend”.

Przez dach Polski do Czech

Linia Szklarska Poręba – Liberec ma wiele urokliwych miejsc. Reaktywowana w 2010 roku Kolej Izerska to dowód na to, że warto przywracać tory do życia. Linia łączy karkonoskie i izerskie miasta, miasteczka i kurorty, stanowiąc jedną z największych atrakcji turystycznych regionu. Podczas jej budowy na przełomie XIX i XX wieku konieczne było zastosowanie nowatorskich na ówczesne czasy rozwiązań, ponieważ teren trasy był mocno zróżnicowany: od podmokłych torfowisk, po górzyste miejsca, przez co na całej długości wybudowano kilkadziesiąt wiaduktów i mostów.

Trasa z malowniczymi widokami na góry prowadzi m.in. przez lasy. Po przekroczeniu granicy w Harrachovie, przez czeskie stacyjki dojeżdżamy do Liberca, miasta leżącego u stóp góry Ještěd, na której szczycie znajduje się słynna wieża telewizyjna nagrodzona Nagrodą Perreta. Co istotne, na tej trasie pociągi zatrzymują się na stacji Szklarska Poręba Jakuszyce. To najwyżej położona stacja kolejowa w Polsce (886 m n.p.m.), która znajduje się w pobliżu Dolnośląskiego Centrum Sportu, oraz doskonałe miejsce wypadowe w kierunku Owczych Skał czy Hali Szrenickiej.

Od kilku lat zauważamy ogromną zmianę w podejściu do podróżowania. Dzisiaj pasażerowie wsiadają do naszych pociągów nie tylko po to, by dotrzeć z punktu A do punktu B. Chcą też podziwiać widoki. Nasze nowoczesne pojazdy w zestawieniu z ponad stuletnią infrastrukturą pełną górskich tuneli i mostów, tworzą kontrast, którego nie ma nigdzie indziej w Polsce – mówi Bartłomiej Rodak, rzecznik prasowy Kolei Dolnośląskich.

Dolny Śląsk najlepiej zwiedzać z perspektywy torów. Rozbudowana siatka połączeń, powrót pociągów na zapomniane linie oraz taryfy weekendowe sprawiają, że to idealny moment, by zaplanować swoją podróż.

Podobne artykuły