Strona główna » Wiadomości » Głosujmy na „Dworzec Roku 2026”

Głosujmy na „Dworzec Roku 2026”

Redakcja
Fot. PKP PLK/ Paweł Mieszkowski, Artur Lewandowski

Dworzec z kręgielnią, stacja Wokulskiego i węzeł obsługujący 100 tys. osób dziennie. Trwa głosowanie na „Dworzec Roku 2026”.

 

Do finału konkursu „Dworzec Roku 2026” awansowało sześć obiektów z różnych części Polski. Są wśród nich kameralne stacje związane z turystyką i lokalną historią oraz jeden z największych węzłów przesiadkowych w kraju. Łączy je walka o Nagrodę Publiczności, o której przyznaniu zdecydują internauci. Głosowanie trwa na stronie www.dworzec-roku.pl.

Konkurs organizowany przez Fundację ProKolej od lat promuje dobre praktyki w zakresie obsługi podróżnych oraz zarządzania i rozwoju infrastruktury pasażerskiej. Tegoroczni finaliści dobrze pokazują, jak różne zadania stoją dziś przed dworcami kolejowymi. Jedne obsługują ruch turystyczny, inne są ważną częścią codziennego życia mieszkańców, jeszcze inne każdego dnia przyjmują dziesiątki tysięcy pasażerów.

Sześć dworców, sześć różnych historii

W Oleśnicy podróż na pociąg można połączyć z… grą w kręgle. W zrewitalizowanym budynku dworca działa kręgielnia, a przestrzeń, która przez lata służyła przede wszystkim kolei, zyskała nowe funkcje. Dziś korzystają z niej nie tylko pasażerowie, ale również mieszkańcy miasta. Oleśnicki dworzec stał się dzięki temu miejscem obecnym w codziennym życiu lokalnej społeczności także wtedy, gdy akurat nie odjeżdża z niego żaden pociąg.

Rewal przypomina z kolei, że czasem sama podróż może być atrakcją. To jedna ze stacji Nadmorskiej Kolei Wąskotorowej, która w tym roku obchodzi 130-lecie. Dla wielu wypoczywających nad Bałtykiem przejazd wąskotorówką między nadmorskimi miejscowościami jest nie tylko sposobem przemieszczania się, lecz także jednym z punktów wakacyjnego programu.

W Skierniewicach historia kolei spotyka się z literaturą. XIX-wieczny dworzec zachował wiele historycznych detali, a przed budynkiem na podróżnych czeka Stanisław Wokulski, bohater „Lalki” Bolesława Prusa. Jego obecność nie jest przypadkowa. To właśnie skierniewicka stacja stała się miejscem jednej z najbardziej dramatycznych scen powieści. Literackie skojarzenie z dworcem pozostaje żywe do dziś, czyniąc go czymś więcej niż tylko przystankiem w podróży.

Dworce, które są częścią podróży

Inny charakter ma Szczecin Główny, gdzie kolejowa codzienność spotyka się z historią ukrytą pod ziemią. Pod dworcem rozciągają się dawne schrony, które dziś można zwiedzać w ramach podziemnych tras turystycznych. To pozostałość po burzliwej historii miasta, a zarazem jedna z jego najbardziej nietypowych atrakcji. W Szczecinie zwiedzanie można więc rozpocząć niemal natychmiast po wyjściu z pociągu, a właściwie jeszcze przed opuszczeniem terenu dworca.

Na drugim krańcu Polski pasażerów wita Szklarska Poręba Górna. Zabytkowy budynek, witraże i widok na otaczające miasto góry sprawiają, że już samo wyjście z pociągu jest tutaj zapowiedzią dalszej podróży. Dla wielu turystów stacja jest pierwszym przystankiem przed wyruszeniem w Karkonosze i Góry Izerskie. Dworzec nie kończy się jednak na obsłudze podróżnych. W jego wnętrzach działa również lokalny ośrodek kultury, a taras widokowy pozwala zatrzymać się przed dalszą drogą i spojrzeć na górskie otoczenie miasta.

Zupełnie inną skalę reprezentuje Warszawa Zachodnia. Każdego dnia przez stację przejeżdża około tysiąca pociągów pasażerskich, a w dni robocze korzysta z niej około 100 tys. osób. Po zakończeniu przebudowy jeden z najważniejszych węzłów kolejowych w Polsce zyskał nową przestrzeń obsługi pasażerów i rozwiązania ułatwiające przesiadki pomiędzy różnymi środkami transportu. W miejscu, w którym potoki pasażerów liczone są w dziesiątkach tysięcy osób, o jakości dworca decydują przede wszystkim sprawna organizacja ruchu, czytelna informacja i wygoda codziennych przesiadek.

Głos należy do pasażerów

Sześciu finalistów trudno sprowadzić do jednego wzorca dobrego dworca. I właśnie na tym polega ich różnorodność. W Oleśnicy kolej spotyka się z życiem lokalnej społeczności, w Rewalu z wakacyjną przygodą, w Skierniewicach z literaturą, w Szczecinie z historią ukrytą pod ziemią, a w Szklarskiej Porębie z górami i turystyką. Warszawa Zachodnia mierzy się natomiast z wyzwaniem zupełnie innej skali: sprawną obsługą jednego z największych potoków pasażerskich w Polsce.

Teraz o tym, który z tych obiektów zdobędzie Nagrodę Publiczności, zdecydują sami pasażerowie.

Głosowanie w konkursie „Dworzec Roku 2026” trwa na stronie www.dworzec-roku.pl. Laureata Nagrody Publiczności poznamy 4 listopada podczas Kongresu Kolejowego. Jeszcze tylko do 15 października każdy może oddać głos na swojego faworyta. Portal nakolei.pl jest jednym z patronów medialnych konkursu.

Podobne artykuły