Strona główna » Wiadomości » Dziesięć pociągów Pesa 231M dla Kolei Dolnośląskich

Dziesięć pociągów Pesa 231M dla Kolei Dolnośląskich

Krzysztof Losz
Fot. Pesa (wizualizacja)

W Urzędzie Marszałkowskim Województwa Dolnośląskiego we Wrocławiu Pesa i Koleje Dolnośląskie podpisały umowę na dostawę 10 dwuczłonowych pociągów spalinowych.

 

Zakup nowych pojazdów pozwoli KD na polepszenie oferty dla podróżnych na liniach niezelektryfikowanych. Po zakończeniu dostaw nowej partii spalinówek, park taborowy Kolei Dolnośląskich przekroczy liczbę stu pojazdów – będzie ich 108. Działania taborowe przewoźnika mają poparcie właściciela, czyli samorządu wojewódzkiego.

Kolej to transportowy krwioobieg regionu. Chcąc zachęcić mieszkańców do korzystania z pociągów, musimy pracować nad stałym polepszaniem oferty przewozowej. Elektryfikacja linii kolejowych to zadanie rządu i mam nadzieję, że środki z KPO pozwolą PKP PLK dokonać niezbędnych inwestycji w tym zakresie w naszym regionie – powiedział Paweł Gancarz, Marszałek Dolnego Śląska.

Diesle niezbędne

Marszałek Paweł Gancarz wskazał, że nowe pociągi pojadą na trasy wiodące m.in do Ząbkowic Śląskich, Dzierżoniowa, Bielawy i Świdnicy. Ale docelowo nowe pojazdy pojawią się wszędzie tam, gdzie na liniach kolejowych nie ma sieci trakcyjnej.

Transport kolejowy to system naczyń połączonych. Z bocznych linii mniejsze pociągi dowożą pasażerów do magistrali, gdzie podróżujemy już sprinterami: szybszymi i większymi pociągami Tak to działa w najlepiej rozwiniętych kolejowo krajach świata, i tak też robimy na Dolnym Śląsku – zaznaczył wicemarszałek Michał Rado, odpowiedzialny w województwie za kolej.

Michał Rado powiedział też, że Dolnemu Śląskowi zależy na elektryfikacji linii kolejowych. Ale to nie powoduje, że można odłożyć zakupy taboru spalinowego.

Mam nadzieję, że z czasem rząd będzie elektryfikować kolejne linie w naszym województwie, szczególnie Magistralę Podsudecką – linię przebiegającą przez Jawor, Strzegom, Świdnicę, Dzierżoniów i Ząbkowice Śląskie. Tam od lat mówi się o elektryfikacji, ale przede wszystkim o zwiększeniu prędkości, z jaką mogą poruszać się pociągi – stwierdził wicemarszałek Rado.

Najszybsze pociągi

Koleje Dolnośląskie chwalą się, że są przewoźnikiem, który ma najszybsze pociągi ze wszystkich kolejowych regionalnych spółek w Polsce. Ale i potrzeby przewozowe są coraz większe, również na liniach peryferyjnych, stąd decyzja o zakupie pojazdów spalinowych.

Przed nami duże wyzwanie, jakie postawili nam sami Dolnoślązacy, którzy pokochali kolej. To właśnie dla nich polepszamy ofertę w miejscowościach, w których nadal nie ma sieci trakcyjnej i nie możemy ich obsługiwać pociągami elektrycznymi. Finansowanie zapewniliśmy sobie dzięki kredytowi uzyskanemu w PKO Banku Polskim – – informuje Damian Stawikowski, prezes Kolei Dolnośląskich.

Charakterystyka nowych składów

Pojazdy z bydgoskiej fabryki Pesa to dwuczłonowe pociągi. Na pokładzie producent zamontuje 115 miejsc siedzących. Składy osiągną prędkość do 120 km/h. Zamontowane w nich silniki Rolls-Royce pozwalają na wykorzystanie ekologicznego paliwa, które ograniczają o blisko 90% emisję CO2.

Koszt jednego pociągu to 29,24 mln zł netto, a pierwsze z nich pojawią się na Dolnym Śląsku najpóźniej w czerwcu 2027 roku. Zawarta umowa przewiduje dostawę 10 sztuk, jednak Kolej Dolnośląskie mają prawo opcji na zakup kolejnych 20 egzemplarzy. Zarząd KD chce z takiej możliwości skorzystać i dlatego intensywnie poszukuje potencjalnych źródeł finansowania inwestycji.

Do tej pory często dostarczaliśmy pociągi przed czasem, chociażby Elfy, którymi jeżdżą pasażerowie Kolei Dolnośląskich. Po latach przystępujemy do produkcji pierwszych biało-żółtych pociągów ekodiesel Pesa 231M. Mamy już w tej mierze niemałe doświadczenie, bo Czesi zamówili u nas ponad 100 takich pojazdów –zauważa Krzysztof Zdziarski, prezes Pesy Bydgoszcz.

Pociągi będą posiadały homologację na Czechy, więc Koleje Dolnośląskie obsłużą tym taborem również połączenia transgraniczne.

 

Podobne artykuły