Maszynista jednego z pociągów, które w czerwcu 2022 roku znalazły się na kolizyjnym kursie, usłyszał zarzut nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym.
Prokuratura Rejonowa Kraków Prądnik-Biały nadzoruje śledztwo w sprawie podejrzenia sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym w związku z sytuacją z 26 czerwca 2022 roku, kiedy to pociągi relacji Wrocław – Kraków oraz Przemyśl – Wrocław znalazły się na jednym torze, poruszając się w przeciwnych kierunkach. Po reakcji dyżurnej ruchu kolejowego pociągi te zostały zatrzymane i znalazły się w odległości ok. 114 metrów od siebie.
Jak poinformowała PAP Prokuratura Okręgowa w Krakowie, zarzut nieumyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym został ogłoszony maszyniście pociągu relacji Wrocław Główny – Kraków Główny. Jest to czyn zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 3.
Podejrzany złożył wyjaśnienia, które w przeważającej mierze korespondują z ustaleniami poczynionymi dotychczas w śledztwie – przekazał PAP prok. Andrzej Kwaśniewski z Prokuratury Okręgowej. Jak zaznaczył, dla dobra śledztwa prokuratura na razie nie podaje szczegółów tych ustaleń.
Według wstępnych ustaleń, którymi podzieliło się w ubiegłym roku PKP Intercity, maszynista pociągu relacji Wrocław Główny – Kraków Główny miał nie zatrzymać się przed semaforem wskazującym sygnał „stój”. Dyżurna ruchu na stacji widząc całą sytuację zatrzymała jadący z naprzeciwka skład relacji Przemyśl – Wrocław.
Aktualnie zaplanowano uzyskanie uzupełniającej opinii biegłego z zakresu bezpieczeństwa transportu kolejowego, a po jej uzyskaniu wykonanie czynności końcowych śledztwa oraz sporządzenie decyzji końcowej – dodał prok. Andrzej Kwaśniewski.

