Pierwszy miesiąc funkcjonowania nowych dalekobieżnych kursów do Łomży oraz relacji Bielsko-Biała – Ustka i Kołobrzeg – Zakopane udowodnił, że były to dobre decyzje PKP Intercity.
Pociągi wróciły do Łomż 14 czerwca, po ponad 30 latach przerwy. Kursują tu zarówno składy regionalne, jak i połączenia, które obsługuje PKP Intercity. Spółka uruchomiał w czerwcu dwa codzienne pociągi dla mieszkańców Łomży: IC Orzyc oraz IC Omulew, które zapewniają przejazdy w relacji Olsztyn – Białystok.
W okresie od 14 czerwca do 19 lipca pasażerowie zarezerwowali ponad 13,6 tys. miejsc w pociągach do i z Łomży. Tak więc średnio każdego dnia z połączeń korzystało ponad 370 osób.
Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity, informuje, że ta oferta będzie znacznie szersza już od przyszłego roku. W rozkładzie będzie bowiem pięć par pociągów, które zapewnią Łomży połączenia z Warszawą. Taką możliwość da bowiem wzbogacenie parku taborowego przewoźnika o nowe typy pociągów.
W 2027 roku na tej linii pojawią się pociągi hybrydowe. To będzie kolejna ogromna zmiana dla tego regionu. Mieszkańcy będą mogli dojeżdżać do pracy, do szkół – powiedział Janusz Malinowski, prezes PKP Intercity.
Hybrydy produkuje dla spółki nowosądecki NEWAG S.A. PKP Intercity ma otrzymać 35 Hybrydowych Zespołów Trakcyjnych do obsługi połączeń na liniach niezelektryfikowanych. Właśnie takich jak do Łomży.
Narodowy przewoźnik może być tez zadowolony z frekwencji w pociągach, które obsługują nowe połączenia do nadmorskich kurortów. I tak, z przejazdów na trasie Bielsko-Biała – Ustka skorzystało w dniach 14 czerwca – 19 lipca łącznie 25,7 tys. osób. Natomiast w relacji Kołobrzeg – Zakopane systemy sprzedażowe PKP Intercity odnotowały łącznie 30,6 tys. rezerwacji. Prezes Janusz Malinowski wyjaśnia, że ten sukces wynika w dużym stopniu z tego, że pociągi na długich dystansach są bardzo konkurencyjne względem podróży samochodowych. I jeśli chodzi o czas przejazdu i jego koszty.

