Strona główna » Wiadomości » Ekonomia i rynek » Dlaczego pośpiech przy prywatyzacji PKP Cargo?

Powodem zaproszenia do Radia WNET Czesława Warsewicza, redaktora portalu nakolei.pl, byłego prezesa PKP Intercity, jest zapowiedź prywatyzacji PKP Cargo, ostatniej dochodowej spółki kolejowej
Normalnie prywatyzacja ma służyć podniesieniu wartości spółki, lepszej obsłudze klientów, pozyskaniu środków na inwestycję. Tutaj jedynym celem prywatyzacji jest jak najszybsza sprzedaż i pozyskanie środków na bieżące zapłaty długów, które ma PKP. Chodzi o 4,3 mld. zł. Dlatego jeszcze w tym roku mniejszościowy pakiet akcji ma wejść na giełdę. Z tego co wiem, żadne koleje w Europie nie są notowane na giełdzie – mówił Warsewicz.
Prywatyzacja PKP Cargo w tym momencie nie jest dobrym rozwiązaniem. Po pierwsze, na giełdzie nie ma koniunktury. Spodziewana cena 2 mld. zł. jest zdaniem gościa wartością zaniżoną. Tym bardziej, że wyliczenia nie obejmują wartości rynku i jego dochodowości. A to jest kluczowe w tego typu firmach, bo sam majątek można dosyć szybko odtworzyć. Po drugie, po sprzedaży zostaniemy tylko z obciążeniami tzn. utrzymaniem infrastruktury i przewozami pasażerskimi. A pamiętajmy, że PKP Cargo to drugi przewoźnik towarowy w Europie, który ma 50% rynku w Polsce.
Zdaniem Warsewicza w Polsce nie ma długofalowej strategii rozwoju kolejnictwa. Przykładem jest Pendolino – zakupiono nowoczesne pociągi, a nie ma infrastruktury do ich obsługi. Przypomina mi to działania Potiomkina – wybudowanie dobrych rzeczy, a dalej wszystko się wali.
Zapowiedź sprzedaży PKP Cargo zaniepokoiła związkowców. Wystosowali oni list do Donalda Tuska, w którym proszą premiera o kontrolę procesu przygotowań spółki do prywatyzacji i uratowaniem Skarbu Państwa przed ogromnymi szkodami finansowymi, jakie wynikną z półdarmowej i prowadzonej w sposób nieprzejrzysty prywatyzacji. Może się też Pan przyczynić do uratowania miejsc pracy na polskiej kolei. W najbliższym czasie spodziewana jest odpowiedź premiera.
Źródło: radio Wnet

Podobne artykuły