Komentarze Publicystyka

Czartoryski-Sziler: Społeczne akcje niewiele pomogą, jeżeli zabraknie zdrowego rozsądku

Czartoryski-Sziler: Społeczne akcje niewiele pomogą, jeżeli zabraknie zdrowego rozsądku Fot. NaKolei.pl

Przechodzenie przez tory w niedozwolonych miejscach to plaga ostatnich lat, która niestety wciąż się utrzymuje. Podobnie jest z nieprawidłowymi zachowaniami u części kierowców na przejazdach kolejowych, którzy ryzykują życie wjeżdżając za opuszczone rogatki. Jak to zmienić?

Wydawało się, że nagłośniona w mediach tragedia w Puszczykowie, gdzie między rogatkami utknęła karetka pogotowia, była wystarczającym wstrząsem. Kierowca próbował manewrować pojazdem, by ustawić się w taki sposób, aby uniknąć zderzenia z pociągiem. Czasu było jednak za mało i rozpędzony skład dosłownie zmiażdżył samochód, powodując śmierć dwóch osób: lekarza i ratownika medycznego.

Dlaczego kierowca karetki nie staranował szlabanu? To pytanie zadaje sobie wielu internautów, a okoliczności zdarzenia bada prokuratura. Od tamtej tragedii minęło jedynie pięć dni, a podobny przypadek miał miejsce na przejeździe kolejowym w Sterkowcu, na którym utknęło auto z małym dzieckiem siedzącym w foteliku. Tutaj kierowca miał więcej szczęścia, centymetry dzieliły go od pociągu, który nie zahaczając auta przejechał obok. Każdy rozsądnie myślący człowiek wie jednak, że mogło to wyglądać zupełnie inaczej. O podobnych przypadkach słyszymy praktycznie codziennie, czyżby więc kampania „Bezpieczny Przejazd –„szlaban na ryzyko”, trwająca nieprzerwanie od 2005 roku była mało skuteczna? A może brawura, głupota, lekkomyślność, czy zwyczajny brak wyobraźni nadal biorą górę?

Statystyki są wciąż porażające

„Naszym nadrzędnym celem jest kształtowanie zachowań i utrwalanie postaw społecznie pożądanych, podnoszenie świadomości o zagrożeniach wynikających z niezachowania szczególnej ostrożności na przejazdach i terenach kolejowych. W konsekwencji dążymy do ograniczenia liczby wypadków na przejazdach kolejowo-drogowych oraz terenach kolejowych”- piszą organizatorzy kampanii. Co więc jest nie tak?

Ze statystyk wynika, że każdego roku na przejazdach dochodzi do 200-250 kolizji i wypadków, w wyniku których ginie kilkadziesiąt osób. Natomiast w miejscach niedozwolonych dochodzi do około 300 wypadków rocznie, w których śmierć ponosi średnio ponad 200 osób. Tylko w lutym 2019 roku doszło do 18 wypadków i kolizji z udziałem pojazdów i pieszych na przejazdach/ przejściach kolejowo-drogowych. 4 osoby poniosły śmierć, a 1 została ciężko ranna. Od początku br. doszło w sumie do 39 wypadków i kolizji, w wyniku których 9 osób zginęło, a 2 zostały ciężko ranne. W lutym 2019 doszło także do 16 wypadków z udziałem pieszych w miejscach niedozwolonych. 12 osób straciło życie, a 2 zostały ciężko ranne. Od początku 2019 roku było w sumie 36 wypadków, w których zginęło 26, a 6 zostało ciężko rannych.

Więcej wyobraźni

Warto pamiętać, że od 2018 roku 14 tys. przejazdów kolejowo-drogowych otrzymało indywidualny numer oraz telefony alarmowe umieszczone na żółtych naklejkach. PKP PLK S.A. przypominają, że w przypadku awarii auta na przejeździe, zgłoszenie na nr 112 pozwoli precyzyjnie określić miejsce zdarzenia, a kolejarze szybko wstrzymają ruch pociągów.

„Dodatkowe informacje – na żółtych naklejkach – umieszczone przez PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. na przejazdach kolejowo-drogowych ułatwiają i przyśpieszają działania dla bezpieczeństwa kierowców oraz pasażerów pociągów. To kolejna inicjatywa, która ogranicza zagrożenia wynikające z niewłaściwego zachowania kierowców lub zdarzeń losowych”- mówił o akcji Ireneusz Merchel, prezes zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. Również „Kampania Kolejowe ABC” realizowana przez Urząd Transportu Kolejowego ma na celu „propagowanie zasad bezpieczeństwa oraz wartości i wzorce związane z odpowiedzialnym zachowaniem się podczas korzystania z transportu kolejowego”. Społeczne akcje niewiele jednak pomogą, jeżeli zabraknie zdrowego rozsądku. Warto o nim pamiętać, gdy wybieramy się samochodem w podróż.

Piotr Czartoryski-Sziler