Strona główna » Wiadomości » Belgia nie otworzy całego rynku kolejowego

Belgia nie otworzy całego rynku kolejowego

Redakcja
Fot. SNCB

Rząd belgijski zatwierdził liberalizację rynku kolejowego, która ruszy od grudnia 2032 roku. Ale będzie to proces ewolucyjny i na pewno państwowe koleje otrzymają zlecenia poza trybem przetargowym na dużą część usług.

 

Władze Belgii przyjęły program reformy sektora kolejowych przewozów pasażerskich, które będą stopniowo otwierane na konkurencję od końca 2032 roku. Bowiem do tego czasu obowiązuje umowa na świadczenie usług przewozowych, jaką rząd podpisał z kolejami państwowymi SNCB w 2023 roku.

Jean-Luc Crucke, minister ds. mobilności Belgii, poinformował, że rząd w ten sposób będzie realizował unijny IV pakiet kolejowy. Belgia zorganizuje otwarte przetargi na obsługę połączeń kolejowych, ale będzie to proces stopniowy. Rząd zastrzegł bowiem, że część usług zleci ponownie bezpośrednio SNCB, ale po wcześniejszych negocjacjach. Oczywiście, SNCB będzie startowało także w przetargach, które ogłosi rząd.

Minister Jean-Luc Crucke zapowiedział ponadto, że oprócz wprowadzenia konkurencji, reforma ma na celu usprawnienie funkcjonowania przewozów kolejowych. Chodzi zwłaszcza o koordynację rozkładów jazdy między operatorami publicznymi i komercyjnymi, podniesienie interoperacyjności technicznej oraz zapewnienie efektywnego wykorzystania infrastruktury kolejowej i taboru. Rząd zadba również o zachowanie zintegrowanych taryf biletowych i o dobrą współpracę państwa z władzami regionalnymi oraz operatorami prywatnymi.

Minister Crucke ma teraz przedstawić rządowi projekty szczegółowych rozwiązań liberalizacyjnych. Wraz z harmonogramem ich wdrażania. Resort mobilności jest przekonany, że proces uwolnienia rynku nie spowoduje problemów dla pasażerów, a wręcz przeciwnie – zapewni im poprawę jakości i dostępności usług.

Podobne artykuły