Debaty Konferencje i spotkania Wiadomości

Alternatywne paliwa na kolei wyzwaniem dla całego rynku

Alternatywne paliwa na kolei wyzwaniem dla całego rynku Fot. NaKolei.pl

O odnawialnych źródłach energii, a także alternatywnych paliwach, którymi już niebawem będą zasilane pojazdy kolejowe rozmawiali uczestnicy panelu „Więcej, czy mniej – Czy rozwój transportu kolejowego może zredukować emisję CO2”, w ramach II Konferencji „Kolej na energię”, która odbyła się w Warszawie 19 lutego 2020 roku.

Panelistów o wyzwania, jakie stoją przed rządem, a przede wszystkim Ministerstwem Klimatu, ale również przed przewoźnikami i producentami pytał Mateusz Izydorek vel Zydorek, Dyrektor Biura Klastra Luxtropeda 2.0. Wyzwania, jak sam tytuł panelu wskazuje, w redukcji emisji CO2.

Stoimy w obliczu dużych wyzwań, związanych ze zmianami klimatycznymi. Obserwujemy je na co dzień, czy to susze, czy nadmierne opady, nagłe wyładowania atmosferyczne, i wreszcie klimat coraz bardziej dla nas nieprzyjazny. Ale trzeba im sprostać, mimo, że polska gospodarka oparta jest o węgiel – wskazał Ireneusz Zyska, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Klimatu.

Rozwiązaniem nie była i chyba już nie będzie energetyka jądrowa. Dlatego alternatyw trzeba szukać gdzie indziej, a dobrą mogą okazać się odnawialne źródła energii

Ale te są niestabilne, zależne czy to od wiatru czy wody. Można je jednak magazynować. Dziś takie rozwiązania są stosowane na świecie. Przyszłością transportu jest wodór, który może być także magazynem energii, a w przyszłości ogniw paliwowych, które mają szansę stać się paliwem także dla pojazdów kolejowych – wskazał Ireneusz Zyska.

Jak dowiedzieliśmy się podczas panelu celem priorytetowym Ministerstwa Klimatu jest podniesienie jakości życia przede wszystkim dużych miast. W jego osiągnieciu może pomóc niskoemisyjny transport. W tym kontekście niezwykle istotna wydaje się Polska Strategia Wodorowa, która ma umożliwić skorzystanie z funduszy unijnych.

Jak wskazał Wiceminister Klimatu technologie wodorowe stosowane są m.in. w Japonii. Jest się więc od kogo uczyć. Dostrzegł to także polski rząd, który chce podpisać stosowne umowy z firmami japońskimi. Te mają pomóc we wdrażaniu nowych technologii, także  w transporcie kolejowym.

W sposób oczywisty projektami tymi zainteresowana będzie PKP Energetyka. Jakie zatem działania spółka chce podjąć ramach strategii zielonej kolei? Jak wyjaśnił Leszek Hołda, Prezes PKP Energetyka, są to skomplikowane projekty. W spółce przygotowywana jest szczegółowa koncepcja wdrożenia projektu, pod patronatem Rządu RP. Budowany jest model, trwają rozmowy z klientami (przede wszystkim przewoźnikami oraz producentami), którzy mogliby realizować poszczególne prace, w tym także budowlane.

W ocenie Leszka Hołdy potrzebne są też projekty wspierające. Jest także wiele innych wyzwać w ramach programu, jak chociażby tych infrastrukturalnych. Wśród nich można wskazać m.in. zdobycie stosownych pozwoleń budowlanych, opracowanie idealnego modelu, włączenie kwestii magazynowania energii, w tym stworzenie magazynu wodorowego.

Wyzwań technologicznych nie będzie brakowało. Wielokrotnie będą to ścieżki przecierane po raz pierwszy, ponieważ projekt jest innowacyjny – wskazał Leszek Hołda. To także wyzwania dla podmiotów odbierających poszczególne inwestycje. Odbierających – dodajmy – po raz pierwszy.

Nie trudno zauważyć, że sporo do zrobienia w zakresie ograniczenia emisji CO2, mają przewoźnicy. W tym PKP CARGO.

Energia jest dla Polski i dla polskiej gospodarki kluczowym zasobem – wskazał Czesław Warsewicz, Prezes PKP CARGO.

Wiemy, że emisyjność kolei jest dziś absolutnie bezkonkurencyjna, a w zależności od tego, czy jest to transport pasażerski czy towarowy wynosi od 3 do 9%. Jest więc zdecydowanie niższa od innych środków transportu, by dla porównania wskazać transport samochodowy, gdzie współczynnik ten wynosi ponad 40%.

Jeżeli przerzucimy pasażerów i ładunki na kolej dalej zmniejszać będzie się emisyjność CO2 – wskazał Czesław Warsewicz. Podkreślił, że aby dokonać transformacji i przejścia pasażerów i towarów na transport kolejowy ten musi być konkurencyjny.

Czesław Warsewicz podkreślił, że PKP CARGO przechodzi zmiany w kierunku operatora logistycznego. Do 2030 roku 30% przewozów realizowanych przez PKP CARGO mają to być przewozy intermodalne.  Dziś takim odsetkiem może pochwalić się w zasadzie tylko Szwajcaria. W Polsce przewozy intermodalne to 12%. To jest ten kierunek, który ma być wspierany – powiedział Czesław Warsewicz.

Liczymy na wyrównywanie szans z transport drogowym. Musimy być konkurencyjni dla klientów. A jednym z najistotniejszych elementów tego procesu jest usługa trakcyjna – dodał szef PKP CARGO. Stąd też dokonywana jest modernizacja pojazdów. W parku taborowym przewoźnika lokomotywy spalinowe zastępowane są elektrowozami, które są tańsze w eksploatacji i – co do zasady – bardziej ekologiczne. Nie wszędzie jest to możliwe, ale tam gdzie się da staramy się to poprawiać – wskazał Czesław Warsewicz.

Prezes PKP CARGO przypomniał również o podpisaniu listu intencyjnego dotyczącego lokomotyw wodorowych. W projekcie uczestniczy Jastrzębska Spółka Węglowa, a także Fabryka Pojazdów Szynowych. Warto dodać, że plany realizacji takiego projektu, dotyczącego lokomotywy zasilanej wodorem ma również PESA. Co ważne PKP CARGO będzie współpracować z bydgoskim producentem ale w zakresie budowy innych lokomotyw. Pracujemy wspólnie z PESĄ nad stworzeniem autonomicznej lokomotywy – przypomniał Czesław Warsewicz.

Prezes PKP CARGO podkreślił także, że ważne są działania podejmowane przez stronę rządową, które stymulowałyby np. dostęp do infrastruktury.

I właśnie od kwestii infrastrukturalnych swoje wystąpienie zaczął Prezes PKP Intercity Marek Chraniuk. Widzimy jaką mamy infrastrukturę i jakie mamy możliwości. Być może trzeba myśleć o energii zielonej, która wyeliminowałaby pojazdy spalinowe czy nawet hybrydowe czyli dieslowsko-elektryczne. Pojazdy niech będą elektrycznymi a nie spalinowymi – wskazał szef przewoźnika.

Zapewnił także, że PKP Intercity będzie czynnie uczestniczyć w projekcie PKP Energetyka, związanym z zieloną energią. Jeśli powstaną farmy fotowoltaiczne to na pewno przewoźnicy na tym skorzystają. Widzimy jak rozwija się kolej. W PKP Intercity główne płaszczyzny, na które stawiamy to innowacyjność. Rok 2020 będzie stał pod znakiem poprawy zużycia energii – powiedział Marek Chraniuk.

I wskazał, że zamontowanych zostanie 380 liczników w pojazdach, eksploatowanych przez spółkę. Dzięki temu przewoźnik będzie dokładnie wiedział ile energii zużywa na danej trasie konkretny pojazd, a nawet konkretny maszynista. Łączy się z tym realizowany projekt eco drivingu, a więc ekonomicznego systemu prowadzenia pojazdów.

Takie systemy działają na zachodzie. To tzw. „jazda zielona” – mówił Marek Chraniuk. Zwrócił jednak uwagę na dość istotną kwestię, a mianowicie, że w zależności od klimatu energia zużywa się inaczej. Co więcej wpływ na to mogą mieć również warunki atmosferyczne.

Wracając do kwestii infrastrukturalnych panelista podkreślił, że  PKP PLK powinny wdrażać systemy magazynowania energii zwracanej przez pojazdy. Dziś nie jest do końca możliwe wykorzystanie tych możliwości.

Kolejne ważne elementy, wpływające na ekologię to waga pojazdów. Lżejsze pociągi, zbudowane z lepszych dla nas komponentów to także oszczędności. Ponadto inwestujemy w stacje postojowe, wyposażane w ekologiczne myjnie, pracujące z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii – wskazał Marek Chraniuk.

Chciałbym, żeby nasi pasażerowie mogli już zawsze powiedzieć: „jedziemy pociągiem ekologicznym”. Przy wsparciu Ministerstwa Klimatu mamy szansę na wspólny sukces – optymistycznie podsumował szef PKP Intercity.

Jednym z tych producentów, którzy chcą postawić na technologię wodorową jest PESA. Jak zaznaczył jej Prezes Krzysztof Zdziarski była ona już próbowana. W przeszłości nie udało się jej wdrożyć do pojazdów kolejowych. Ale teraz ma być inaczej.

Wodór to trochę trudniejsze medium do opanowania, zarówno w infrastrukturze, jak i w pojazdach. Im cięższy pojazd tym większe wyzwanie – wskazał Krzysztof Zdziarski. Ale dla PESY nie stanowi to – jak się wydaje – problemu. Z wodorem oswajamy się od kliku lat. Teraz czas  na współpracę z Orlenem, który podjął próbę przygotowania tankowania i magazynowania tego paliwa – mówił Prezes PESY.

Dodał, że w 2021 roku mają być gotowe 2 lub 3 manewrowe lokomotywy napędzane właśnie wodorem. Będą one wdrażane do ruchu w kombinacie w Płocku. Ma się tam także pojawić stacja tankowania. Dużą zaletą tego projektu jest fakt, że rafineria pracuje  z wodorem na co dzień.

Ważne jest zdobycie doświadczeń – mówił dalej Krzysztof Zdziarski. Wodór jest medium silnie penetrującym – liczy się zatem bezpieczeństwo. Ale landy niemieckie podjęły już próby i wdrożyły do eksploatacji składy napędzane właśnie wodorem. W Polsce tego jeszcze nie próbowano, ale za sprawą PESY ma się to zmienić. Pracujemy nad napędami do pojazdów pasażerskich, które mogą być transferowane także do cięższych lokomotyw towarowych – wskazał szef PESY.

Zwrócił także uwagę na istotny aspekt kosztów. Trzeba poradzić sobie z opanowaniem cen tej technologii i miksem hybrydowym, ale nie opartym na dieslu ale wodorze. I to są najważniejsze wyzwania nie tylko dla PESY, ale również dla całej branży kolejowej.

Musimy mieć na uwadze, że obecnie w 85% polska gospodarka oparta jest na produkcji węgla – wskazał Czesław Warsewicz. Ale w Niemczech to 65%. Ta różnica nie jest więc aż tak duża. Nie jest zatem w pełni obiektywne twierdzenie, że tylko Polska produkuje znaczne ilości CO2.

W 2018 roku w strategii PKP CARGO przyjęte zostało założenie zmniejszenia przewozów węgla. Dlatego pojawiła się konieczność zwiększania przewozów intermodalnych. Nasze działania idą w kierunku operatora logistycznego. Ten proces będzie trwał, tu widzimy potencjał i ty będziemy się doskonalić – wskazał szef PKP CARGO, dodając, że lokomotywy autonomiczne mogą odnieść duży sukces.

Istotne, w ocenie panelisty jest przejście przewozów kołowych na kolej, co spowodować może zmniejszenie emisyjności przy jednoczesnym zmniejszeniu potrzeb energetycznych. Pomóc w tym mogą zmiany legislacyjne, nad którymi prace już się rozpoczęły. Celem, w ocenie Czesława Warsewicza, jest zbliżenie się do średnich europejskich.

Nasze społeczeństwo jest uświadomione, aby wybierać rozwiązania niezanieczyszczające środowiska – podkreślił Marek Chraniuk. Pasażerowie zwracają uwagę na ekologię, wiedzą że pociągi są ekologiczne, a przy tym szybkie i dowożące do centrum. Przy przejazdach biznesowych wybierana jest kolej. Świadomość plus jakość, to z jednej strony ochrona środowiska, a z drugiej cena, komfort i dojazd do centrum – tłumaczył Prezes PKP Intercity.

Nie możemy i nie spoczniemy na laurach. Musi być bardzo dobra jakość w naszych pociągach. Dostrzegamy, że satysfakcja pasażerów stale wzrasta, odnotowując 75% zadowolonych pasażerów –mówił Marek Chraniuk. Dane te wynikają z ankiet prowadzonych przez przewoźnika.

Szef PKP Intercity przedstawił także bardzo ciekawe dane, dotyczące połączeń EIP. Jeszcze w 2015 roku przyniosły one straty na poziomie 7 mln zł. W 2019 roku spółka odnotowała zysk ponad 100 mln zł. Udało się go osiągnąć przede wszystkim dzięki wykorzystaniu taboru, które jest obecnie efektywniejsze.

Marek Chraniuk podkreślił, że tzw. szczyty przewozowe nie mają już tak dużego znaczenia. Kiedyś były one dostrzegalne przede wszystkim w piątki i niedziele. Obecnie pociągi czy to w weekend czy w środę bądź czwartek są wypełnione.

Dlatego myślimy o zwiększaniu liczby szybkich połączeń między centrami dużych miast – wskazał Prezes PKP Intercity. Dobrym przykładem jest Hiszpania. Pasażerowie w tym kraju nie wyobrażą sobie żeby między Madrytem a Barceloną nie było dziś połączeń KDP. Nasz krajowy przykład EIC/BWE na trasie z Warszawy do Poznania i dalej do Berlina pokazuje, że mimo modernizacji linii kolejowej, pasażerowie zostają w pociągach – mówił Marek Chraniuk.

Kolej ma przyszłość, dzięki ogromnemu zainteresowaniu ze strony pasażerów i klientów – mówił podsumowując panel Ireneusz Zyska. Ale transport kolejowy trzeba będzie stale rozwijać. Dziś budowane są drogi kołowe, ekspresowe i autostrady. A przewóz materiałów budowlanych najlepiej realizować koleją – wskazał.

Wiceminister Klimatu podkreślił, że warto podpatrywać model kopenhaski – ze strefami wolnymi od transportu indywidualnego. Takie podejście do transportu sprawi, że kolej w obszarze miejskim i pozamiejskim będzie rozwijana. Patrząc na to co dzieje się  w Europie i na świecie można zaryzykować twierdzenie, że perspektywy są co najmniej dobre. W Niemczech już dziś jeżdżą pociągi z napędem wodorowym. Koleje Japońskie z Toyotą rozwijają pociągi wodorowe. Wielka Brytania stawia na zieloną energię w transporcie.

Jesteśmy  w przededniu boomu, którym jest CPK – mówił dalej Ireneusz Zyska. To nie tylko lotnisko ale także szprychy KDP, to kolej oparta o napędy tradycyjne, które mogą zostać w niedalekiej przyszłości zostać zamienione na takie systemy jak Maglev, technologie próżniowe, których nie wykluczamy – podkreślił. A to wszystko zmierza w kierunku redukcji emisji CO2.