Dworzec Centralny obchodzi swoje 37 urodziny. Czy zeszłoroczny lifting okazał się wystarczający?

Jest największym i najważniejszym dworcem kolejowym w Warszawie, a zapewne także i w całej Polsce. Z usytuowanego w najściślejszym centrum miasta dworca korzysta rocznie kilkanaście milionów pasażerów w skali roku.
Ten oddany do użytku w 1975 r. przez Edwarda Gierka obiekt został zbudowany w ekspresowym tempie, bo w zaledwie trzy lata. Po początkowych zachwytach nad nowoczesnymi na tamte czasy rozwiązaniami technologicznymi, jak ruchome schody albo automatyczne drzwi, szybko okazało się, że jest on pełen wad. Przeciekający dach, wadliwa instalacja wodna i kanalizacyjna, czy nieruchome „ruchome” schody, to tylko jedne z licznych mankamentów, które towarzyszyły podróżnym przez te wszystkie lata.
Szczęśliwie dla wszystkich w zeszłym roku obiekt przeszedł lifting w związku z przygotowaniami do Euro 2012. Odnowione zostały przejścia podziemne, perony, na których utworzono nowe podwieszane sufity. Dworzec doczekał się w końcu monitoringu i nowego oświetlania. Cała modernizacja wyniosła blisko 50 mln zł.
Wciąż jednak podróżni czekają na bardziej zdecydowane kroki ze strony PKP S.A, gdyż tajemnicą poliszynela jest, że po Mistrzostwach Europy w piłkę nożną w Polsce i na Ukrainie dworzec po raz kolejny jest zaniedbywany i wraca do wcześniejszego, złego stanu.
Dlatego też w tym miejscu apelujemy do władz PKP S.A. o podjęcie kroków, mających na celu umożliwienie kompleksowej modernizacji Dworca Centralnego. Ewidentnie widać, że dotychczasowy „lifting„, był doraźnym działaniem i dał jedynie krótkoterminowy, jakże pożądany efekt.{jcomments on}

