Ministerstwo Infrastruktury nie podejmie interwencji u władz województwa kujawsko-pomorskiego w sprawie braku bezpośrednich pociągów regionalnych w relacji Kcynia – Bydgoszcz.
Minister nie będzie interweniował w sprawie pociągów Kcynia-Bydgoszcz. Taki wniosek płynie z odpowiedzi resortu na interpelację posła Bartosza Kownackiego (PiS). Poseł wskazał, że w sierpniu ma się zakończyć remont linii kolejowej nr 281 na odcinku Nakło nad Notecią – Kcynia oraz linii kolejowej nr 356 na odcinku Kcynia-granica województwa wielkopolskiego. Inwestycję realizują PKP Polskie Linie Kolejowe. Bartosz Kownacki wskazał w interpelacji, że od grudnia zaczną kursować pociągi z Poznania do Kcyni, które będą kończyły bieg w Nakle nad Notecią. Jednak mieszkańcy są zaniepokojeni tym, że nie będzie bezpośrednich regionalnych pociągów z Kcyni do Bydgoszczy.
Dlatego poseł Kownacki chciał się dowiedzieć, czy minister infrastruktury podejmie interwencję, aby od nowego rocznego rozkładu jazdy pojawiły się w siatce połączeń bezpośrednie kursy z Kcyni do Bydgoszczy. Posła interesowało również to, czy rząd planuje wsparcie województw w zakupie taboru spalinowego. Takie pociągi są niezbędne również do obsługi połączenia Kcynia – Bydgoszcz. Tymczasem samorządom trudno jest pozyskać dofinansowanie unijne na tabor z silnikami Diesla.
Konieczność przesiadki na dworcu w Nakle nad Notecią sprawi, że kolej może nie cieszyć się zbyt dużym zainteresowaniem co przełożyć może się na niezadowalające wyniki przewozów. Bezpośrednie połączenie kolejowe między Kcynią a Bydgoszczą miałoby istotne znaczenie dla mieszkańców regionu – zarówno w kontekście codziennych dojazdów do pracy i szkół, jak i rozwoju społeczno-gospodarczego obszaru – argumentuje w swojej interpelacji poseł Bartosz Kownacki.
Ta sprawa budzi rzeczywiście duże społeczne emocje. Brak bezpośrednich połączeń kolejowych z Kcyni do Bydgoszczy skrytykowała Kujawsko-Pomorska Fundacja Rozwoju Transportu Publicznego. Zdaniem fundacji taka sytuacja skutkuje to nie tylko gorszą ofertą dla pasażerów, ale także osłabi w dłuższej perspektywie związki miasta z metropolią bydgoską. Łatwiej bowiem będzie z Kcyni dojechać do Poznania niż do Bydgoszczy.
Przewozy kolejowe z Nakła nad Notecią do Bydgoszczy zapewnia obecnie POLREGIO. Przewoźnik realizuje zarówno połączenia regionalne, jak i międzywojewódzkie (np. z Piły).
Interwencji nie będzie
Wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak rozwiewa jednak nadzieję na to, że resort podejmie działania w celu uruchomienia bezpośrednich regionalnych pociągów na trasie Kcynia – Bydgoszcz. Malepszak wskazuje, że za organizację połączeń wojewódzkich odpowiada w tym przypadku urząd Marszałka Województwa kujawsko-Pomorskiego. A minister infrastruktury nie ma możliwości wpływania na samorząd regionalny.
Marszałek Województwa, jest organem władzy samorządowej, w ramach której istotną część zadań publicznych, w tym w zakresie organizacji publicznego transportu zbiorowego, wykonuje w imieniu własnym i na własną odpowiedzialność, bez zależności nadzorczej sprawowanej przez ministra właściwego do spraw transportu – wyjaśnił Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury.
tak więc minister nie będzie interweniował w sprawie pociągów Kcynia-Bydgoszcz. Piotr Malepszak wskazuje ponadto w odpowiedzi na interpelację, że także rolą marszałka jest zadbanie o tabor spalinowy do wykonywania tych przewozów. UE już od dawna nie dofinansowuje zakupu pociągów spalinowych z racji swoje polityki klimatyczno-energetycznej. Takiego instrumentu wsparcia nie ma również w programach krajowych. Choć dofinansowanie przydałoby się w zasadzie wszystkim samorządom. Gdyż jedynie w najbardziej zurbanizowanych województwach linie niezelektryfikowane stanowią mniej lub około 10% sieci kolejowej (Górny Śląsk, Mazowsze, Łódzkie). Ale w innych regionach ich udział przekracza 50%-60% lub jest jeszcze wyższy (np. lubelskie, lubuskie, podkarpackie, podlaskie).

