Spółka Alto rozpoczęła szerokie konsultacje społeczne w sprawie budowy kolei dużych prędkości w Kanadzie. Spółka będzie operatorem linii KDP w Kraju Klonowego Liścia.
Trasa pierwszej kolei klasy high speed ma biec na wschodzie Kanady, przez gęsto zaludnione tereny prowincji Ontario oraz Quebec. Konkretnie z Toronto do Quebec City, przez Peterborough, stolicę kraju Ottawę oraz Montreal, Laval i Trois-Rivières. To tereny, gdzie mieszka 18 mln Kanadyjczyków spośród około 42 mln mieszkańców. Wytwarzają oni 40% kanadyjskiego PKB.
Kandyjski hihg speed to około 1000 km torów, które na sporej długości odcinków będą przebiegały przez tereny, gdzie mieszkają rdzenni Kanadyjczycy. Obawiają się oni, że budowa KDP zniszczy środowisko naturalne i miejsca ważne dla ich historii. Konsultacje społeczne i prowadzona od dawna współpraca z tymi społecznościami ma rozwiać wszelkie obawy i wątpliwości.
Ogółem spółka Alto planuje zorganizowanie w ciągu kilku miesięcy ponad 20 spotkań otwartych w różnych lokalizacjach oraz osiem spotkań wirtualnych. Ponadto Alto uruchomiło dedykowaną platformę internetową do zbierania opinii. Spółka przekonuje, że takie działania pozwolą na zebranie jak najszerszej gamy opinii społeczności lokalnych, które mieszkają wzdłuż korytarza KDP.
Ochrona środowiska ma być jednym z głównych priorytetów w trakcie budowy linii dla szybkich pociągów. Ale równie istotna jest dyskusja na temat szczegółowego przebiegu konkretnych odcinków oraz liczby i lokalizacji stacji, na których będą się zatrzymywały szybkie pociągi. W grę wchodzą różne warianty, aby kolej ominęła chronione tereny. Chodzi bowiem o analizę wpływu na środowisko i warunki życia mieszkańców, w tym farmerów, nie tylko w trakcie budowy infrastruktury, ale i podczas użytkowania sieci kolejowej.
Społeczeństwo i gospodarka
Martin Imbeau, prezes i dyrektor generalny Alto, argumentował, że kluczem jest wysłuchanie i uwzględnienie interesów samorządów lokalnych, właścicielami gruntów, przez które będzie przebiegała linia high speed, oraz rolników i mieszkańców. Nie wszystkich bowiem przekonuje lista korzyści gospodarczych, jakie odniosą Quebec i Ontario dzięki powstaniu kolei dużych prędkości. To przede wszystkim wzrost atrakcyjności inwestycyjnej i turystycznej obu prowincji dzięki temu, że największe ośrodki miejskie połączą pociągi, które będą jeździły z prędkością 300 km/h. KDP spowoduje także powstanie tysięcy miejsc pracy przy obsłudze pociągów i magistrali kolejowej.
Nie wiadomo jeszcze kiedy ruszy budowa ani ile czasu potrwa. Alto szacuje, że szybka kolej będzie popularna, a liczba pasażerów będzie stopniowa rosła do ponad 40 mln rocznie. Konsultacje poruszą też zapewne koszty inwestycji. Część kanadyjskich organizacji społecznych i ekspertów wskazuje, że już teraz są one ogromne, gdyż mają wynieść od 80 do 120 mld dolarów kanadyjskich. jest to w tej chwili nawet 20% rocznego budżetu federalnego Kanady. Ta kwota to równowartość około 210-315 mld złotych. Eksperci obawiają się, że z czasem koszty budowy KDP zaczną rosnąć i podają przykład linii high speed w Kalifornii, gdzie wydatki poszły w górę wręcz lawinowo. Przed podobnymi problemami finansowymi stoi także Australia.

