Strona główna » Wiadomości » Inwestycje kolejowe to sztafeta

Inwestycje kolejowe to sztafeta

Krzysztof Losz
Fot. PKP PLK (wizualizacja)

Programy Kolej+ i CPK wymagały korekt. Rząd oraz PKP Polskie Linie Kolejowe zrezygnowały z tych inwestycji, które były nieuzasadnione ekonomicznie – przekonywał w Sejmie wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak.

 

Wiceminister przedstawił w parlamencie informację w sprawie inwestycji w infrastrukturę oraz tabor kolejowy. Mówił także o rozwoju przewozów pasażerskich. O taką informację wystąpił do ministra infrastruktury Klub Parlamentarny PSL-Trzecia Droga.

Piotr Malepszak podkreślił na wstępie, że projekty kolejowe mają charakter wieloletni i jest to wspólne dzieło kolejnych rządów.

My podejmujemy działania, które zostały zapoczątkowane pięć, sześć, 10, czy 20 lat temu. Żaden rząd nie rządził przez cztery czy pięć kadencji, aby powiedzieć, że mamy infrastrukturę zbudowaną przez jedną partię. To jest sztafeta decyzji i dobrze, aby była to sztafeta dobrych decyzji – powiedział Piotr Malepszak, wiceminister infrastruktury.

Jego słowa doceniła opozycja, wytykając jednocześnie premierowi Donaldowi Tuskowi, że ten twierdzi, iż poprzednicy nic nie robili. Posłowie PiS wskazywali ponadto, że niektóre zmiany w programach kolejowych rządu są niekorzystne dla mieszkańców. Marcin Horała (PiS) powiedział, że takie skutki przynosi zmiana w komponencie kolejowym CPK, gdyż wycina średnie miasta z dostępu do szybkiej kolei oraz polskich producentów pociągów z dostaw taboru dla KDP.

Pytania do ministra

W turze szczegółowych pytań do ministra wystąpiło ponad 50 posłów. W większości dotyczyły one spraw ważnych dla mieszkańców poszczególnych okręgów wyborczych parlamentarzystów. Posłowie pytali więc ministra Malepszaka o inwestycje kolejowe na swoim terenie. Zarówno te liniowe, jak i odbudowę, renowację dworców kolejkowych. I zgłaszali postulaty reaktywacji linii kolejowych i przywrócenia ruchu pociągów.

Inne kwestie dotyczyły rozszerzenia siatki połączeń dalekobieżnych realizowanych przez PKP Intercity lub rozwoju relacji regionalnych. Piotr Malepszkak usłyszał także pytania o wsparcia finansowe dla POLREGIO, aby spółka mogła odnowić swój tabor.

Program obrad Sejmu był napięty, więc wiceminister był w stanie odpowiedzieć tylko na część pytań. Zapewne na pozostałe odpowie posłom pisemnie.

Decyduje ekonomia

Piotr Malepszak nie krył, że nie mają szans realizacji te inwestycje, które są niezasadne ekonomiczne. Czyli takie, gdzie wydatkowane środki są niewspółmierne do ruchu pasażerskiego, jaki wygeneruje odbudowana linia kolejowa.

Każdy pomysł wymaga weryfikacji. Jeśli jest oderwany od realiów ekonomicznych, to taki pomysł trzeba szybko odwoływać. Jak wydamy środki głupio, to nie będzie pieniędzy na to co zasadne – powiedział Piotr Malepszak.

I wyjaśnił, dlaczego rząd i zarządca sieci kolejkowej rezygnują z niektórych projektów przywracania połączeń kolejowych.

W wielu miejscach jest wykluczenie komunikacyjne, ale nie możemy bujać w obłokach. Zawsze mamy jakąś pulę środków, i celem jest, aby tę pulę środków maksymalnie wydać. Dwa miliardy złotych po to, aby dobowo po linii jeździło 400 pasażerów, to nie jest pomysł na kolej. Kolej musi wozić dobowo po nowej infrastrukturze tysiące pasażerów, a nie kilkuset. Nie możemy budować infrastruktury kolejowej dla czterech pociągów na dobę. To tak, jakby autostradą jechało 100 samochodów dobowo – stwierdził Piotr Malepszak.

Dynamiczny pasażerski rynek

Wiceminister przypomniał podawane wcześniej informacje dotyczące rozwoju ruchu pasażerskiego. Prognozy mówią, że w trym roku kolej przewiezie 430 mln pasażerów, czyli o 6% więcej niż w 2024 roku. A w 2028 roku przekroczymy barierę 500 mln.

Wzrosty odnotowują wszyscy przewoźnicy. Najbardziej w górę pójdą wskaźniki dotyczące PKP Intercity – w tym roku dalekobieżne składy przewiozą prawdopodobnie o 10% więcej pasażerów niż w tamtym roku. Najmniejszy prognozy dotyczą POLREGIO – wzrost podróżnych będzie 2%. W podzielę regionalnym najwyższą dynamikę wzrostu przewozów notuje Małopolska.

Co ważne, poprawia się punktualność pociągów. W wakacje, gdy zawsze mamy do czynienia ze szczytami przewozowymi, na czas do stacji docelowych dojechało 90-92% pojazdów szynowych. Cieszy zwłaszcza punktualność PKP Intercity, która w ciągu kilku ostatnich lat wzrosła o 16 punktów procentowych. Okazuje się ponadto, że mamy lepsze wskaźniki punktualności niż nasi sąsiedzi.

 

Podobne artykuły