Stowarzyszenie Ruch Społeczny Tak dla Rozwoju apeluje o unieważnienie przez PKP Intercity przetargu na dostawę 42 piętrowych pociągów dalekobieżnych (z opcją na zwiększenie zamówienia do 72 elektrycznych zespołów trakcyjnych). I rozpisanie nowego postępowania do którego spółka dopuści polskich producentów.
PKP Intercity powinno unieważnić przetarg. W liście otwartym, którego adresatami są prezydent, premier, wiceminister infrastruktury ds. kolei oraz prezes PKP Intercity, współprzewodniczący Stowarzyszenia Ruch Społeczny Tak dla Rozwoju – posłowie Paulina Matysiak (Razem) i Marcin Horała (PiS) apelują o natychmiastowe unieważnienie przetargu i przygotowanie nowych kryteriów, aby nie dyskryminować polskich producentów.
Premier Donald Tusk mówił, że polskie firmy nie będą stały na straconej pozycji. Tymczasem w najważniejszym przetargu kolejowym od dekad stawia się kryteria, które de facto wycinają rodzimych producentów. To zaprzeczenie zapowiedzi o repolonizacji gospodarki – komentuje posłanka Paulina Matysiak, współprzewodnicząca Tak dla Rozwoju.
Obecny przetarg od początku budził emocje, także polityczne. Tłumaczyły się z całej procedury PKP Intercity i Ministerstwo Infrastruktury. Resort wskazywał m.in., że polscy producenci nie spełniają oczekiwań PKP Intercity, więc nie zastali zakwalifikowani do przetargu. Przewoźnik potrzebuje co najmniej 42 piętrowych elektrycznych zespołów trakcyjnych.
Posłowie opozycji, wiele razy zarzucali PKP Intercity, że celowo chce wyeliminować polskich producentów z tego przetargu odpowiednio konstruując specyfikację zamówienia. Tak dla Rozwoju ma podobne stanowisko.
Niekonsekwencja przewoźnika
PKP Intercity powinno unieważnić przetarg. Stowarzyszenie uważa, że do przetargu powinna być dopuszczona bydgoska PESA, która spełnia podstawowe kryteria, jakich wymagało PKP Intercity. Chodzi o to, że przewoźnik wymaga dwóch rodzajów doświadczenia: w produkcji piętrowych pojazdów kolejowych oraz w budowie taboru osiągającego prędkość 200 km/h. Ale nie trzeba spełniać tych warunków w jednym typie pojazdu.
Mimo to PKP Intercity nie zaliczyło PESIE doświadczenia z dostawy 22 wagonów piętrowych dla Kolei Mazowieckich. Pominięto też fakt, że spółka produkuje dla czeskiego RegioJet 18 nowoczesnych elektrycznych zespołów trakcyjnych jeżdżących 200 km/h. Prywatny przewoźnik z Czech oficjalnie potwierdził, że PESA posiada pełne zaplecze i kompetencje, by budować taki tabor.
Nie ma żadnego merytorycznego powodu, by dopuścić do przetargu firmy zagraniczne, które też nie mają gotowych konstrukcji piętrowych dla prędkości 200 km/h, a jednocześnie wykluczyć Pesę. To wygląda jak pisanie warunków pod jednego gracza – podkreśla poseł Marcin Horała, współprzewodniczący Tak dla Rozwoju.
Do udziału w postępowaniu dopuszczono m.in. Siemens, Stadler i Alstom. Wiążące oferty złożyli tylko dwaj producenci: Alstom i Stadler, które teraz analizuje komisja przetargowa. Wkrótce wyda ona werdykt i wskaże zwycięzcę postępowania. Jednak – wskazuje stowarzyszenie- tylko Alstom ma w ofercie pojazdy piętrowe spełniające wszystkie wymagania.
Jeśli nie zatrzymamy tego postępowania i nie ogłosimy go od nowa na uczciwych zasadach, stracimy historyczną szansę, by miliardy złotych zainwestować w polskie miejsca pracy i rozwój krajowych technologii – ostrzega Konrad Rychlewski, działacz Tak dla Rozwoju.
Stowarzyszenie przypomina, że w przeszłości PKP Intercity czterokrotnie próbowało pozyskać pojazdy piętrowe. I za każdym wymagania stawiane potencjalnym dostawcom umożliwiały start polskich producentów.
Poprosiliśmy PKP Intercity o ustosunkowanie się do listu otwartego Stowarzyszenia Ruch Społeczny Tak dla Rozwoju. Zwłaszcza do żądania unieważnienia przetargu i rozpisania nowego. Czekamy na odpowiedź spółki.

