Zarówno Ministerstwo Infrastruktury, jak i PKP Polskie Linie Kolejowe zapewniają, że kontynuują projekt odbudowy regionalnych połączeń kolejowych do Jastrzębia – Zdroju, ale samorządy i mieszkańcy obawiają się, że ta inwestycja zostanie zarzucona. A rząd zrealizuje najwyżej tylko projekt Kolei Dużych Prędkości z Katowic do Ostrawy, który obejmie miasto.
Co z powrotem kolei do Jastrzębia – Zdrój? Sprawa wykluczenia kolejowego Jastrzębia – Zdroju wróciła na posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Walki z Wykluczeniem Transportowym. Poseł Paulina Matysiak (Razem) zauważyła, otwierając spotkanie, że z informacji, wypowiedzi przedstawicieli rządu i kolei w mediach wynika, iż projekt odbudowy linii kolejowej z Katowic do Jastrzębia – Zdroju wypadł z programu Kolej+. To grozi porzuceniem inwestycji. Tymczasem miasto czeka na powrót kolei od 2001 roku.,
Projektu nie porzuciliśmy
Przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i PKP Polskich Linii Kolejowych twierdzą, że nie przerwali prac nad projektem nowej linii kolejowej. Prace te trwają od 2023 roku. I nie zapadła w związku z tym decyzja o porzuceniu inwestycji.
Prace przygotowawcze są w toku. Największym problemem jest odcinek od linii 159 w okolicach Pawłowic. Tam są szkody górnicze i potrzebne jest badanie terenu – wyjaśnił Przemysław Sierpień, zastępca dyrektora departamentu kolejnictwa Ministerstwa Infrastruktury.
Tomasz Lewandrowski, zastępca dyrektora Biura Strategii PKP PLK, sprecyzował, że są dwa projekty przywrócenia kolei w Jastrzębiu Zdroju. Jeden to odbudowa linii kolejowej Katowice – Jastrzębie-Zdrój na którą przewidziano wstępnie 475 mln zł. Drugi to reaktywacja połączeń do Rybnika. Samorząd województwa śląskiego zapewnił, że uruchomi 12 par pociągów do Katowic i sześć par do Rybnika przez Żory,
Odbudowa połączenia do Katowic wymaga budowy 20 km nowej jednotorowej linii o prędkości 120 km/h. Czas przejazdu z Jastrzębia – Zdroju do Katowic wyniesie nieco powyżej 70 minut. Natomiast dojazd do Rybnika zająłby około 50 minut.
Dyrektor Lewandrowski dodał, że w pierwszym kwartale 2026 roku PKP PLK ma otrzymać projekt budowy linii Jastrzębie – Zdrój – Katowice, a w trzecim-czwartym kwartale przyszłego roku spółka planuje uzyskanie pozwolenia na budowę.
Jest projekt CPK
Co z powrotem kolei do Jastrzębia – Zdrój? Jednocześnie swoje plany inwestycyjne na Śląsku ma spółka CPK i one dotyczą także Jastrzębia. Michał Jasiak, zastępca dyrektora ds. analiz z Pionu Kolejowego CPK, powiedział, że trwa opracowanie dokumentacji projektowej odcinka KDP miedzy Mikołowem a granicą państwa wraz z powiązaniem do Jastrzębia Zdroju. CPK dysponuje koncepcją przestrzenną tego zadania. Realizacja projektu zapewni przejazd regionalnymi ekspresami z Jastrzębia-Zdrój do Katowic w 35 minut. Przypomnijmy, że CPK oraz PKP PLK uzgodniły podział kompetencji na Śląsku, aby spółki nie wchodziły sobie w drogę. Ale wiadomo, że realizacja odcinka KDP na Śląsku nie nastąpi szybko, gdyż do 2035 roku CPK będzie zajęty budową linii „Y” z Warszawy do Łodzi, Wrocławia i Poznania.
W trakcie posiedzenia pojawiła się jednak obawa, że państwo zrealizuje tylko projekt szybkich kolei, a zrezygnuje z budowy linii dla pociągów regionalnych, podmiejskich.
Tadeusz Sławik, radny miejski z Jastrzębia-Zdrój powiedział, że mieszkańcy miasta i innych gmin potrzebują budowy zwykłej linii z przystankami m.in. w Żorach i Pawłowicach. Sławik uznał, że sprawa szkód górniczych, które mają utrudniać kolejarzom budowę torów, to temat zastępczy. Są bowiem techniczne możliwości, aby sobie z takimi wyzwaniami radzić.
Padały także podczas dyskusji i takie głosy, aby kolej jeździła z Jastrzębia do Cieszyna, Rybnika, Zebrzydowic, skąd też są dobre połączenia do Katowic. Te zapędy studził dyrektor Przemysław Sierpień. Powiedział on bowiem, że Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego nie był zainteresowany takimi połączeniami. I dlatego dalszych prac nie prowadzono.
Ministrowie będą na Śląsku
Informacje przekazane przez MI, PKP PLK i CPK nie przekonały posłów i innych uczestników posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Walki z Wykluczeniem Transportowym. Poseł Marcin Horała (PiS) żałował, że w Sejmie nie było nikogo z ministrów, gdyż tylko oni mogliby złożyć wiążące deklaracje odnośnie inwestycji kolejowych na Śląsku. Horała zwrócił uwagę, że nie ma zaplanowanych nakładów na linie kolejowe w programie CPK – poza „Y”.
Dyrektor Sierpień poinformował, że za około dwa tygodnie na Śląsku będą wiceministrowie infrastruktury Maciej Lasek i Piotr Malepszak. I jednym z tematów rozmów z samorządami wszystkich szczebli oraz przedstawicielami mieszkańców będą inwestycje kolejowe. Zarówno te, które chce realizować CPK, jak i te, które pozostają w gestii PKP PLK. Być może wtedy otrzymamy bardziej konkretne informacje także na temat powrotu Jastrzębia – Zdrój na kolejową mapę Polski.

