Dynamicznie rośnie polski rynek ubezpieczeń casco pojazdów szynowych. Komisja Nadzoru Finansowego podała, że w I kwartale 2025 roku ubezpieczyciele zebrali składki o łącznej wartości 55,7 mln zł, co stanowi wzrost aż 26% w porównaniu z 44,2 mln zł w tym samym okresie 2024 roku.
Jest to również kontynuacja ubiegłorocznego trendu, gdyż 2024 rok zamknął się kwotą 133,3 mln zł przypisu składki. W 2023 roku była to suma 123 mln zł, a więc w ub. roku rynek odnotował ponad 8% dynamikę.
W okresie styczeń – marzec 2025 roku wzrosły także: liczba szkód – z 465 przed rokiem do 542 obecnie oraz wartość wypłaconych odszkodowań – aż o 36% do prawie 11 mln zł. Tutaj dynamika jest mniejsza w porównaniu z 2024 rokiem, gdy odszkodowania sięgnęły 57,4 mln zł i były wyższe o 46% w ujęciu rok do roku.
Wiele wskazuje na to, że to nie koniec wzrostów w tym segmencie rynku ubezpieczeniowego. Na horyzoncie znajdują się np. miliardowe inwestycje rządowe w pool taborowy CPK, których realizacja może być dużym impulsem rozwojowym dla ubezpieczeń kolejowych. Brokerzy i ubezpieczyciele muszą już teraz myśleć o przyszłych wyzwaniach. Nowoczesny tabor, choć bezpieczniejszy i bardziej zaawansowany technologicznie, to m.in. droższe i potencjalnie bardziej skomplikowane naprawy po szkodach, co nie pozostanie bez wpływu na cenę i zakres programów ubezpieczeniowych – mówi Mariola Radłowska, Dyrektor Działu Klienta Kluczowego w Attis Broker.
W ramach projektu Centralnego Portu Komunikacyjnego planowane jest utworzenie dedykowanej spółki taborowej, której zadaniem będzie finansowanie zakupu pociągów. Docelowo tabor w poolu ma liczyć 50-60 składów pociągów różnych kategorii, m.in. koleje dużych prędkości i do obsługi połączeń regionalnych. Na realizację inwestycji ma zostać przeznaczone ok. 1,7 mld zł.
Rozwój sektora stawia przed rynkiem nowe wyzwania oraz wymusza konieczność większego zaangażowania w analizę ryzyka i personalizację ofert. Coraz częściej mówi się też o wykorzystaniu nowych technologii – jak telematyka czy analiza predykcyjna w dopasowaniu programów ubezpieczeniowych do potrzeb klienta – dodaje Mariola Radłowska.
Kolejowe casco – zasady
Ubezpieczenia casco pojazdów szynowych to ochrona taboru kolejowego przed szerokim zakresem ryzyk – od wypadków i katastrof, przez zjawiska atmosferyczne, po kradzieże i akty wandalizmu. Ochrona obejmuje różne kategorie pojazdów, czyli lokomotyw, wagony, elektryczne lub spalinowe zespoły trakcyjne czy pociągi serwisowe i maszyny robocze. Ubezpieczenie działa nie tylko podczas eksploatacji na liniach kolejowych, ale także w czasie postoju na bocznicach, placach rozrządowych, w lokomotywowniach, wagonowniach, zakładach naprawczych oraz podczas wykonywania napraw i remontów.
Każdy rodzaj taboru kolejowego wymaga indywidualnego podejścia do ubezpieczenia. Pociągi towarowe operujące w transporcie międzynarodowym mają zupełnie inny profil ryzyka niż szybkie pociągi pasażerskie, np. planowane w ramach CPK składy rozwijające prędkość powyżej 300 km/h, czy maszyny robocze wykorzystywane przy budowie infrastruktury kolejowej. Optymalna ochrona taboru kolejowego powinna powstawać w oparciu o szczegółowy audyt techniczny i analizę ryzyka, uwzględniający specyfikę eksploatacji, rodzaj przewożonych ładunków oraz tereny, na których operuje dany przewoźnik – twierdzi Monika Fedyczak, Broker Ubezpieczeniowy w Attis Broker.
Ubezpieczyciele wyjaśniają, że podstawowy zakres ochrony obejmuje m.in. szkody powstałe wskutek nagłego działania siły mechanicznej, katastrof kolejowych (zderzenia, wykolejenia, przewrócenia), zjawisk atmosferycznych (pożary, powodzie, huragany, grad) oraz działania osób trzecich (dewastacja, kradzież, rabunek). Polisy pokrywają również szkody podczas załadunku i wyładunku. A także te powstałe wskutek przemieszczania się ładunków, pod warunkiem ich prawidłowego zabezpieczenia. Ubezpieczyciele oferują zarówno ochronę w zakresie wymienionych konkretnie ryzyk, jak i w tzw. ę formule „all risk”, która obejmuje wszystkie zdarzenia losowe z wyjątkiem tych wyraźnie wyłączonych w warunkach polisy.
Ubezpieczenie casco taboru kolejowego stanowi podstawowy element programu ochrony ubezpieczeniowej dla branży kolejowej. Wśród pozostałych produktów można wymienić m.in. obowiązkowe ubezpieczenie OC przewoźnika, polisy cargo czy ochronę infrastruktury kolejowej – zauważa Mariola Radłowska.
Będzie więcej skarg i odszkodowań
W kolejnych latach i przewoźnicy, i ubezpieczyciele muszą się liczyć ze wzrostem wypłacanych odszkodowań. Zwłaszcza dla pasażerów. Widać to już w statystykach Urzędu Transportu Kolejowego. W 2024 roku UTK otrzymał 2180 zapytań, skarg i wniosków pasażerskich. To najwyższa liczba w historii urzędu, a przecież do UTK zgłaszają się tylko osoby zawiedzione załatwieniem swojej sprawy przez przewoźnika. Żądań wypłaty odszkodowań będzie więcej głównie z tego powodu, że rośnie nam szybko liczba podróżnych na kolei. Jednocześnie rośnie także świadomość konsumencka pasażerów, którzy znają swoje prawa i z nich po prostu korzystają. Także w sferze reklamacji i odszkodowań, nie tylko na temat zwrotu za bilety.

