Strona główna » Wiadomości » Tabor » Ostro na linii Newag – KD i POLREGIO. Przewoźnicy oskarżają producenta o pomówienia

Ostro na linii Newag – KD i POLREGIO. Przewoźnicy oskarżają producenta o pomówienia

Adrian Izydorek
Fot. Ilostan Pojazdów Trakcyjnych / Kolejowy Kazik

W poniedziałek Newag opublikował stanowisko co do problemów z jednostkami z rodziny Impuls. Padły tam zarzuty, do których odnieśli się przewoźnicy, których sprawa dotyczy.

W poniedziałek (04.07.2022 r.) Newag opublikował swoje oficjalne stanowisko ws. nieuruchamiających się po naprawie P3/2 Impulsów 45WE Kolei Dolnośląskich oraz ED78-020 województwa zachodniopomorskiego. Co łączy 45WE i ED78, to że po wykonaniu napraw przez inne podmioty niż producent pojazdów – jednostki nie uruchamiały się.

Cała sprawa wypłynęła na światło dzienne prawie miesiąc temu, przedwczoraj Newag zdecydował się opublikować oficjalne stanowisko, które wywołało małą burzę. Spowodowane jest to tym, że nowosądecki producent stwierdził, że przy 45WE, które trafiły na diagnostykę do Newagu, miało dochodzić do demontażu systemu bezpieczeństwa. Ponadto Newag zarzucił, że ktoś ingerował we wskazania drogomierza. Taki czyn jest przestępstwem, za który według art. 306a KK grozi kara nawet 5 lat pozbawienia wolności. Tym samym Newag zawiadomił służby, aby zainteresowały się sprawą.


Więcej informacji: Sprawa z niedziałającymi pociągami 45WE pod lupą organów ścigania. Chodzi m.in. o kręcenie licznika


KD odpowiadają

Koleje Dolnośląskie zdecydowały się odpowiedzieć na zarzuty Newagu. Przewoźnik opublikował swoje oświadczenie, w którym stwierdził, że tezy Newagu są pomówieniami.

Po pierwsze, Koleje Dolnośląskie odniosły się co zarzucenia ingerencji w systemy bezpieczeństwa pojazdów.

Awaria napędu pojazdów ujawniła się w czasie ich wyłączenia z eksploatacji i nie miała wpływu na bezpieczeństwo realizacji przewozów wykonywanych przez Spółkę. Awaria nie dotyczy „systemów bezpieczeństwa” – jak w swoim oświadczeniu sugeruje NEWAG, ale braku możliwości uruchomienia napędu w pojazdach 45WE. Wszelkie czynności w pojazdach są realizowane zgodnie z dokumentacją systemu utrzymania i dokumentacją techniczno-ruchową, dostarczoną przez producenta – firmę NEWAG – czytamy w oficjalnym komunikacie KD.

Newag w pierwszym akapicie swojego oświadczenia, opisał sytuację z Impulsami jako „rzekomą usterkę”.

Co więcej, wspomniana wyżej awaria nie jest „rzekomą usterką”, jak określił ją producent w swoim oświadczeniu, ale realnym uszkodzeniem pojazdu, uniemożliwiającym jego eksploatowanie – twierdzą Koleje Dolnośląskie.

Koleje Dolnośląskie w oświadczeniu poinformowały także, że wybór wykonawcy naprawy P3/2 odbywał się na zasadach zamówień publicznych. Przewoźnik wskazał, że 6 lipca wybrana została oferta Serwisu Pojazdów Szynowych Sp. z o.o. sp. k., która zaproponowała kwotę 22,4 mln zł.

Firma NEWAG nie została wyłoniona jako wykonawca, bowiem przegrała przetarg z uwagi na ofertę wyższej ceny określonej na poziomie 25,2 mln zł – piszą KD.

O czym już wielokrotnie informowaliśmy, w przetargu obowiązywało jedno kryterium wyboru ofert, a było nim cena. Ofertę w przetargu złożył również ZNTK Mińsk Mazowiecki (obecnie Pesa Mińsk Mazowiecki).

Temat awarii był już znany od kwietnia

Chociaż sprawa wypłynęła na światło dziennie dopiero na początku czerwca, w rzeczywistości Koleje Dolnośląskie wiedziały o tym już w kwietniu.

Koleje Dolnośląskie S.A. o problemach z uruchomieniem pojazdów, których producentem jest firma NEWAG, pierwszą informację otrzymały dwa i pół miesiąca temu (19.04 br.) podczas przeglądu P3-2, przeprowadzanego przez wykonawcę – Serwis Pojazdów Szynowych sp. z o. o. sp. k. – informuje przewoźnik.

Koleje Dolnośląskie miały zgłosić sprawę do Newagu, który miał uznać przedstawione informacje za bezzasadne, odmawiając dalszej współpracy i prowadzenia korespondencji w tej sprawie – informują Koleje Dolnośląskie. Według dolnośląskiego przewoźnika, Newag podjął działania dopiero wtedy, gdy sprawa stała się medialna.

Firma NEWAG podjęła działania naprawcze dopiero po ujawnieniu awarii w pojazdach 45WE-019 i 45WE-029 wyłączonych z eksploatacji i oczekujących na przekazanie wykonawcy przeglądów celem wykonania przeglądu P3-2. W czasie wystąpienia awarii pojazdy nie były użytkowane i oczekiwały na torach odstawczych stacji Wrocław Główny. Tym samym bezpieczeństwo pasażerów nie mogło być w żaden sposób zagrożone – tłumaczą KD.

Dotyk „złotej ręki” naprawił pociąg?

W połowie czerwca do Newagu trafiły dwa pięcioczłonowe Impulsy (45WE-019 i 45WE-029), które miały przejść diagnostykę, tak aby określić co jest przyczyną braku możliwości uruchomienia jednostek, które znajdują się na naprawie w ASO Mieczkowski. W jednostce o numerach 019 udało się awarię usunąć i uruchomić pojazd.

Pojazdy 45WE-019 i 45WE-029 ze stacji Wrocław Główny zostały dostarczone do producenta, czyli do firmy NEWAG, celem naprawy (usunięcia awarii). Awaria polegająca na niemożności uruchomienia napędu została usunięta w pojeździe 45WE-019, ale do dziś NEWAG nie przekazał precyzyjnych informacji o przyczynach jej wystąpienia. Na przekazanie powyższych informacji przewoźnik nadal oczekuje – informują Koleje Dolnośląskie.

KD: To pomówienia

Do Newagu trafiły dokumenty do analizy jednostki 45WE-024. Pracownicy firmy mieli stwierdzić integrację w zapisy rejestratora prawnego pojazdu, zmiany dat – cofnięcie i przesunięci w przód oraz integrację we wskazania drogomierza. Inaczej mówiąc, chodziło o przysłowiowe „cofnięcie licznika”. Sprawa została zgłoszona do odpowiednich służb, z uwagi na podejrzenie popełnienia przestępstwa. Koleje Dolnośląskie twierdzą, że to pomówienie ze strony Newagu.

Każdy z pojazdów co maksymalnie 7 tys. km przechodzi obsługę techniczną, w trakcie której przebiegi rejestrowane są w dokumentacji technicznej i różnych systemach teleinformatycznych, regularnie sprawdzanych przez komórki wewnętrzne spółki i państwowe organy kontrolujące, m.in. Urząd Transportu Kolejowego. W związku z powyższym sugerowanie, jakoby przewoźnik „cofał” liczniki pojazdów, stanowi bezpodstawne pomówienie naruszające dobre imię przewoźnika – piszą Koleje Dolnośląskie.

Koleje Dolnośląskie zakończyły swoje oświadczenie oczekiwaniem co do Newagu, aby ten zaprzestał „publikowania niepotwierdzonych informacji o przyczynach awarii oraz do niezwłocznego złożenia pełnych wyjaśnień dotyczących konkretnych i szczegółowych przyczyn ich wystąpienia, w tym przedłożenia wiarygodnych dokumentów opisujących przyczyny awarii oraz sposób ich usuwania”.

POLREGIO również odpowiada

W oświadczeniu Newagu pojawił się również wątek zachodniopomorskiego ED78-020, który także przechodził naprawę P3 nie u producenta, a w zasadzie u przewoźnika: bo naprawą we własnym zakresie miało zająć się POLREGIO. Podobnie jak przy 45WE, pracownicy w trakcie prowadzonych prac stwierdzili, że pojazd nie uruchamia się.

Według Newagu, przy pojeździe miało dochodzić do dezintegracji systemów bezpieczeństwa pojazdu, w tym ingerencję w rejestrator prawny pojazdu i zmianę wskazań drogomierza – czyli podobnie jak przy 45WE.

W związku z opublikowanym 4 lipca 2022 roku oświadczeniem firmy NEWAG S.A. – Polregio S.A. informuje, że przedmiotowe oświadczenie, w zakresie odnoszącym się do pojazdu ED78-020, zawiera nieuzasadnione wobec spółki zarzuty – odniosło się POLREGIO.

Dodatkowo, Newag stwierdził, że wykonywane prace przy pojeździe są nierzetelne, do tego stopnia, że według producenta przy obecnym stanie technicznym jednostka nie powinna zostać przywrócona do eksploatacji. Polregio odpowiedziało na to, zaznaczając że prace przy pojeździe cały czas trwają i nie jest to pociąg gotowy do przywrócenia do ruchu pasażerskiego.

Pojazd ED78-020, o którym mowa w oświadczeniu NEWAG, na mocy umowy dzierżawy między Polregio a Urzędem Marszałkowskim, znajduje się w trakcie niezakończonego przeglądu na 3 poziomie utrzymania, co potwierdził NEWAG w wydanym oświadczeniu. Na etapie, w którym czynności techniczno-utrzymaniowe nie zostały przez Polregio zakończone, bezpodstawne jest formułowanie jakichkolwiek ocen czy orzeczeń technicznych.

Jak twierdzi przewoźnik, Polregio stanowczo sprzeciwia się twierdzeniom i sugestiom Newagu, jakoby rzekome nieprawidłowości w ramach czynności utrzymaniowych miały stanowić przyczynę zaistnienia usterki, którą NEWAG usunąć miał w ramach zgłoszenia reklamacyjnego.

Zaprzeczamy również, jakoby jakiekolwiek działania po stronie Polregio były próbą  „przerzucania odpowiedzialności” na NEWAG.

Newag zaproponował sprowadzenie pojazdu do Nowego Sącza

Dwie jednostki 45WE Kolei Dolnośląskich zostały sprowadzone do Nowego Sącza na „odpłatną usługę”. Newag podobne rozwiązanie co do ED78 miał zaproponować POLREGIO, aby ściągnąć pojazd do woj. małopolskiego, aby „naprawić” usterkę powodującą brak możliwości uruchomienia pojazdu.

Chcemy podkreślić, że zgłoszenie reklamacyjne dotyczyło usterki, która do tej pory nie została przez producenta usunięta, mimo relokacji pojazdu – na jego żądanie – do siedziby NEWAG – pisze POLREGIO.

Ta jednak usterka miałaby zostać naprawiona w ramach reklamacji.

Podobne artykuły