Do dnia dzisiejszego ma nastąpić ostateczna weryfikacja zgłoszeń pracowników PKP Cargo do Programu Dobrowolnych Odejść. Wkrótce po tym terminie zostanie określona ostateczna wartość zobowiązań wynikających z przeprowadzenia programu.
„W opinii zarządu, z uwagi na konieczność zachowania ciągłości realizowanych procesów oraz ze względu na uwarunkowania ekonomiczne, około 320 zainteresowanych pracowników nie uzyska zgody na skorzystanie z PDO, a co za tym idzie ostateczna kwota zobowiązań z tytułu PDO będzie niższa niż powyższa kwota maksymalna” – poinformowała spółka w oficjalnym komunikacie.
Osoby, które uzyskają zgodę, przestaną być pracownikami spółki od 1 lipca 2015 r. PKP Cargo chce zwiększyć do 96,5 mln zł maksymalne szacowane zobowiązania, wynikające z przeprowadzenia programu dobrowolnych odejść – pierwotnie zakładano, że będzie to kwota do 19,7 mln zł.
W okresie zapisów do PDO zgłosiło się 1.191 pracowników spółki. Wcześniej mowa była o ok. 250 pracownikach:
„Liczba zgłoszeń pracowników przewyższyła pierwotne szacunki spółki. Po analizie zasadności ekonomicznej zwiększenia maksymalnej kwoty zobowiązań, zarząd spółki (…) podjął uchwałę w przedmiocie zwiększenia do wysokości 96,5 mln zł maksymalnego szacowanego zobowiązania wynikającego z przeprowadzenia PDO w PKP Cargo oraz wystąpił do rady nadzorczej spółki z wnioskiem o wyrażenie zgody na zaciągnięcie zobowiązania” – napisano w raporcie. Dalej natomiast jest informacja o tym, że :
„Rezerwa na przyszłe zobowiązania z tytułu PDO zostanie ujęta w księgach spółki po uzyskaniu przez PKP Cargo informacji o ostatecznej liczbie pracowników, którzy uzyskają zgodę pracodawców na skorzystanie z PDO. Rezerwa ta obciąży wynik za II kwartał 2015 r.”.
Można odnieść wrażenie, że odejście z tak podobno dobrze prosperującej spółki jest dla pracowników nie lada gratką, a uzyskanie zgody na udział w PDO wcale nie takie łatwe…

