Strona główna » Wiadomości » Kolej jest dla ludzi » BiT-City: cała Polska pozazdrości aglomeracji bydgosko-toruńskiej?

BiT-City: cała Polska pozazdrości aglomeracji bydgosko-toruńskiej?

Sylwia

Stan infrastruktury kolejowej oraz brak zintegrowanych połączeń transportowych w kujawsko-pomorskim wymusił na lokalnym samorządzie podjęcie zdecydowanych działań. Projekt BiT-City to najważniejsza inwestycja infrastrukturalna, będąca spójnym system powiązań komunikacyjnych w aglomeracji bydgosko-toruńskiej.

– Realna szansa na poprawę komunikacji między stolicami regionu pojawiła się wraz z funduszami unijnymi. Program Infrastruktura i Środowisko dał możliwość realizacji inwestycji, których samorządy i kolej nie byłyby w stanie wykonać opierając się tylko na własnych środkach – mówi Magdalena Mike-Gęsicka, dyrektor Departamentu Nadzoru Właścicielskiego i Transportu Publicznego w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

BiT-City obejmuje m.in. budowę węzłów przesiadkowych, rewitalizację dworców kolejowych oraz integrację systemów transportu miejskiego. Koszt całkowity wyniesie 947,43 mln zł, w tym ponad 450 mln zł ze środków programu Infrastruktura i Środowisko.

– Czynnik finansowy, liczba zaangażowanych podmiotów oraz wieloaspektowość projektu czyni go pionierskim i unikatowym w skali kraju. W Polsce jak dotąd nie podjęto próby integracji dwóch miast na taką skalę, stąd też brakowało doświadczeń, z których moglibyśmy czerpać. Wiele rozwiązań musieliśmy wypracować sami, co ostatecznie okazało się korzystne – mówi Magdalena Mike-Gęsicka.

W 2008 r. Samorząd Województwa Kujawsko-Pomorskiego rozpoczął rozmowy z wszystkimi potencjalnymi parterami. Wówczas zostały określone najistotniejsze problemy komunikacyjne w aglomeracji. Integracja transportowa znalazła się w projekcie „Szybka Kolej Metropolitalna w bydgosko-toruńskim obszarze metropolitalnym BiT-City”. Pierwotnie był on podzielony na 3 podprojekty koordynowane przez Województwo Kujawsko-Pomorskie. Ostatecznie skończyło się na pięciu niezależnych przedsięwzięciach. Każde z nich wdrażane jest przez inny podmiot.

Niestety, lata zaniedbań powodują, że na trasie przyszłej szybkiej kolei czas jakby się zatrzymał. Małe stacyjki nadal straszą wyglądem, w opłakanym stanie jest m.in. budynek dworcowy w podsoleckim Przyłubiu. Liczymy jednak, że i to w niedalekiej przyszłości się zmieni…

Podobne artykuły