Prezes Urzędu Transportu Kolejowego cofnął czterem przewoźnikom kolejowym certyfikaty bezpieczeństwa. Za brak właściwego nadzoru nad pracownikami.
Urząd przeprowadził serię kontroli przewoźników kolejowych. Inspektorzy UTK sprawdzali w szczególności zapewnienie właściwych kwalifikacji pracowników, znajomość odcinków linii kolejowych przez maszynistów oraz organizację ich pracy. W wyniku działań nadzorczych i ujawnionych nieprawidłowości zostały wydane cztery decyzje o cofnięciu certyfikatu bezpieczeństwa. Dotyczy to przewoźników, którzy nie spełniali zasadniczych wymagań w zakresie bezpieczeństwa prowadzenia przewozów kolejowych.
– Przewoźnicy kolejowi mają obowiązek zagwarantować, że ich pracownicy są właściwie przygotowani do realizacji zadań. Nie jest to możliwe, jeżeli widzimy, że system zarządzania bezpieczeństwem nie działa. W przypadku rażących zaniedbań podejmujemy więc zdecydowane działania – podkreśla dr inż. Ignacy Góra, prezes Urzędu Transportu Kolejowego.
UTK nie podaje nazw przewoźników, gdyż decyzje prezesa urzędu nie mają rygoru natychmiastowej wykonalności i nie są ostateczne. Firmy mają prawo do złożenia wnioski o ponowne rozpatrzenie sprawy. I zapewne wszystkie zainteresowane podmioty z tego skorzystają.
Przemęczeni maszyniści
Łącznie inspektorzy UTK skontrolowali 20 przewoźników kolejowych. Przeprowadzone działania wykazały, że część z nich nie sprawuje właściwego nadzoru nad personelem. Stwierdzone nieprawidłowości dotyczące m.in. braku znajomości szlaku, po którym prowadzony jest proces przewozowy oraz braku nadzoru nad czasem pracy maszynistów, co zwiększa ryzyko występowania groźnych zdarzeń.
W 2024 roku na sieci kolejowej w Polsce odnotowano blisko 200 przypadków tzw. zdarzeń SPAD („signal passed at danger”), polegających m.in. na niezatrzymaniu pojazdu kolejowego przed sygnałem „Stój”. Jedną z głównych przyczyn tych zdarzeń jest dekoncentracja maszynisty, często wynikająca ze zmęczenia lub złego samopoczucia psychofizycznego. Dlatego tak istotne jest zapewnienie na tyle długiego odpoczynku między służbami, by maszynista mógł zregenerować siły.
W przypadku maszynistów pracujących u więcej niż jednego przewoźnika kolejowego bardzo istotnie jest wzajemne uzgadnianie przez pracodawców harmonogramów pracy. Pracodawca musi wiedzieć, że maszynista siadając za nastawnikiem miał możliwość odpoczynku.
Prezes UTK zapowiada, że będzie konsekwentnie przeprowadzał kolejne kontrole w celu weryfikacji nadzoru nad personelem przez spółki kolejowe.

