We Francji rozpoczyna się dzisiaj strajk kroczący na państwowej kolei SNCF. Jego apogeum ma przypaść na najbliższy długi, świąteczny weekend. Pasażerowie już odwołują rezerwację zwłaszcza w szybkich pociągach TGV, gdyż te połączenia mają najbardziej ucierpieć z powodu strajku.
Sądny tydzień na SNCF jest bardzo realny. Akcję strajkową wywołał związek zawodowy SUD-Rail, który wezwał do protestu najpierw kontrolerów biletów. Jest to trzecia pod względem znacznie organizacja związkowa w SNCF. Protest kontrolerów ogłoszono na dni 9-11 maja, czyli w środku długiego weekendu, który rozpocznie się 8 maja. Wtedy Francja świętuje 80 rocznicę zakończenia II wojny światowej. Setki tysięcy Francuzów wykorzystują ten czas na krótki wypoczynek, odwiedzanie rodzi i pociągi są wówczas zapełnione. Protest konduktorów grozi zatrzymaniem wielu pociągów, trym bardziej, że do strajku przyłączyła się inna duża centrala – National Collective ASCT (CNA).
Jakby tego było mało, SUD-Rail wezwał do strajku również maszynistów, którzy mają strajkować w środę, 7 maja. Protest obejmie głównie linie regionalne i podobno deklarację udziału w strajku wyraziła ponad połowa maszynistów. Natomiast główny związek zawodowy w SNCF, czyli CGT-Cheminots, wezwał do strajku od dzisiaj swoich maszynistów. Natomiast jutro ruszy dwudniowy protest innych pracowników technicznych francuskich kolei.
Determinacja związków
Rząd apeluje do organizacji związkowych, aby odstąpiły od strajku dla dobra wspólnego. Wzywa ich wręcz do opamiętania się.
Związkowcy muszą być świadomi konsekwencji, jakie pociąga za sobą ich decyzja dla wszystkich naszych współobywateli – stwierdził Philippe Tabarot, minister transportu.
Sądny tydzień na SNCF może się ziścić, gdyż działacze prezentują twarde stanowisko. Zdaniem związków zawodowych to zarząd SNCF zamknął drzwi do porozumienia, ignorując postulaty strony społecznej. Konduktorzy domagają się m.in. odwołania decyzji pogarszających warunki pracy i wypłaty dodatkowej miesięcznej premii w wysokości 100 euro. Rząd broni SNCF, tłumacząc, że wobec rosnącej konkurencji na rynku przewoźnik musi dbać o zabezpieczenie środków na inwestycje. I nie może „przejadać” zysków.
SNCF ostrzega
Francuskie koleje państwowe próbują przeciwdziałać skutkom spodziewanego strajku. SNCF Voyageurs, spółka zależna SNCF, która odpowiada za przewozy pasażerskie, ostrzega na swojej stronie internetowej, że może być zakłócony ruch pociągów TGV Inoui i Ouigo w okresie od 5 do 11 maja. I zapewnia, że dwa dni przed wyjazdem skontaktuje się z każdym pasażerem, żeby poinformować go o tym, że jego pociąg nie odjedzie. Pasażerowie otrzymają wtedy propozycję alternatywnych połączeń. Pasażer uzyska prawo do anulowania biletu na szybki pociąg, jeśli odwołana będzie jego przesiadka na pociągi regionalne TER.
Jeśli będziemy musieli odwołać niektóre pociągi, naszym celem jest zapewnienie każdemu klientowi możliwości dotarcia do celu podróży w zaplanowanym dniu – zadeklarował Christophe Fanichet, dyrektor generalny SNCF Voyageurs.
Ale i tak zaufanie Francuzów do swoich narodowych kolei znacznie spadło.
Pasażerowie rezygnują z SNCF
W perspektywie strajku wielu pasażerów już rezygnuje z rezerwacji na pokładach pociągów TGV i regionalnych. Podobno liczba anulowanych biletów na pociągi SNCF, które mają odjechać 8 maja, była o 50% wyższa niż średnia.
Korzystają na tym inni. Oblegane są strony rezerwacyjne na przejazdy pociągami włoskich kolei Trenitalia, które kursują między Paryżem a Lyonem. Sprzedaż biletów jest wyższa o 20%, a może pójść w górę jeszcze bardziej.
Wzrost popytu (od 25% do 45%) widzą również operatorzy dalekobieżnych linii autobusowych, np. na trasach Paryż – Lyon i Paryż–Lille. I uruchamiają nowe kursy. Dodatkowe autokary zabiorą pasażerów także na liniach Paryż – Marsylia i Paryż – Nicea oraz Paryż – Caen, Paryż – Nantes i Paryż-Tuluza. Przewoźnicy autobusowi zapewniają, że są gotowi na to, aby „z godziny na godzinę” reagować na wzrost popytu na ich usługi. Ponadto o kilkadziesiąt procent wzrosło zainteresowanie wykupem miejsc na wspólne przejazdy samochodami osobowymi (np. w aplikacji BlaBlaCar).

