Czeski przewoźnik Regiojet ogłosił przetarg na zakup 60 elektrycznych zespołów trakcyjnych (wraz z usługami utrzymania). Z opcją na kolejnych 60. Wartość zakupu ma wynieść nawet ponad 74 miliardy koron, co stanowi równowartość około 13 mld złotych.
Pojazdy (EMU 400) mają obsłużyć połączenia w rejonie Pargi i kraju środkowoczeskiego. RegioJet musiał ogłosić przetarg na tabor, aby stanąc do rywalizacji o tzw. kontrakt stulecia na te przewozy. Już wiadomo, że przewoźnik będzie rywalizował o zamówienie przewozowe z dwoma konkurentami: Czeskimi Kolejami i Arrivą. Zwycięzca przetargu otrzyma trzydziestoletni kontrakt na eksploatację pociągów w Pradze i regionie środkowoczeskim. Usługi zacznie świadczyć w 2029 roku, dlatego przewoźnicy mają jeszcze czas na zakontraktowanie nowego taboru.
Każdy z oferentów musi zapewnić co najmniej 60 elektrycznych jednostek, a każda nich ma przynajmniej 380 miejsc siedzących. Szacunkowa wartość kontraktu wynosi prawie 142 mld koron, czyli około 24,5 mld zł.
Władze ustaliły, że każdy z oferentów złoży swoją propozycję w przetargu w chwili, gdy wybierze dostawcę taboru. Wiadomo bowiem, że cena zakupu nowych jednostek i ich serwisowania wpłyną w decydujący sposób na kalkulację kosztów świadczenia usług przewozowych. Dlatego w umowie z producentami zarówno RegioJet, jaki i pozostali przewoźnicy, zawrą zastrzeżenie, że kontrakt wejdzie w życie w sytuacji, gdy firma wygra przetarg na przewozy. Nowe EZT-y zastąpią część floty starszych jednostek serii 471, które teraz wożą pasażerów.
Przypomnijmy, że kontrakt dla RegioJet realizuje bydgoska PESA. W kwietniu br. przewoźnik wprowadził do eksploatacji siedem nowoczesnych, elektrycznych zespołów trakcyjnych PESA 655-3.

