Skonsolidowany zysk netto Grupy PKP S.A. za 2017 r. wyniesie ponad 500 mln złotych.
Krzysztof Mamiński, prezes PKP S.A., wyjaśnił, że łączny wynik finansowy wszystkich spółek należących do Grupy wyniósł prawie 700 mln zł, ale ponieważ nie w każdym podmiocie PKP SA ma 100% udziałów, to skonsolidowany zysk jest mniejszy. Co ważne, są to rezultaty dotąd niespotykane.
– Dziś już można powiedzieć, że grupa PKP w roku 2017 osiągnie rekordowy wynik finansowy, wynik, którego grupa nie osiągała. 2017 – to był bardzo dobry rok dla Grupy i przede wszystkim dla klientów PKP, poprawiliśmy jakość produktową, nie wpadamy w zachwyt, to nie jest jeszcze to co chcielibyśmy osiągnąć – stwierdził Krzysztof Mamiński.
Dla porównania, w 2016 roku Grupa PKP wypracowała zysk na poziomie ponad 167 mln zł, a zysk skonsolidowany to prawie 151 mln zł.
Prezes dodał, że sytuacja finansowa spółek jest stabilna, będą one realizować zaplanowane inwestycje, w tym także dworcowe. Te ostatnie w ciągu najbliższych pięciu lat maja wynieść około 1,4 mld zł. Środki te będą pochodziły w około 30% z budżetu PKP, a resztę dołoży budżet państwa, a także na ten cel zostaną przyznane dotacje unijne.
W tym roku prezes Mamiński oczekuje przynajmniej powtórzenia wyników z 2017 roku.
I wiadomo też, że PKP zaciągnie kredyt na spłatę starego zadłużenia. Andrzej Olszewski, wiceprezes PKP S.A, powiedział, że trwają w tej chwili rozmowy z bankami. Chodzi o kwotę 440 mln zł. Z powodu konieczności zachowania klauzuli poufności, kolejarze nie ujawniają, z którymi bankami toczą rozmowy.
Olszewski wyjaśnił, że pomoc banków jest potrzebna, choć w latach 2016 – 2017 PKP spłaciły już 1,2 mld zł zadłużenia bez uciekania się do kredytu. Jednak w poprzednim okresie spółka nie realizowała szerokich programów inwestycyjnych tak jak teraz i miała „wolne” środki na uregulowanie długów. – Wcześniej nie musieliśmy pozyskiwać dofinansowania, ale nie było dużych projektów inwestycyjnych – stwierdził Andrzej Olszewski.

