Pociągi dalekobieżne PesaDart pokonały w barwach PKP Intercity już ponad 5 milionów kilometrów.
Przewoźnik posiada od prawie półtora roku 20 takich składów (były one włączane do floty PKP Intercity stopniowo od grudnia 2015 roku), więc jeden Dart przejechał przeciętnie 250 tysięcy kilometrów. Pociągi jeżdżą na jednych z najbardziej uczęszczanych tras, m.in. z Warszawy do Lublina, Wrocławia, Białegostoku, Katowic i Bielska – Białej. Na pokład Darta może wsiąść ponad 250 pasażerów, w tym 60 miejsc przygotowano w I klasie.
W opinii pasażerów pociągi Pesy są bardzo wygodne i zapewniają komfort jazdy nawet na najdłuższych trasach. Tym bardziej, że zapewniają podróżującym dostęp do Internetu i wzmacniają sygnał telefonii komórkowej, co nie jest wcale regułą w wielu pociągach kursujących po polskich torach.
Producent może się pochwalić, że Darty są coraz bardziej niezawodne, bo według ostatnich danych wskaźnik niezawodności wynosi już 99,09%. Przebrnęły już „chorobę wieku dziecięcego”, gdy na początku użytkowania zdarzały się awarie. Ale był to skutek przede wszystkim tego, że Dart był budowany w pośpiechu, aby PKP Intercity nie straciło unijnych funduszy na zakup taboru. Pesa była więc zmuszona ograniczyć czas testów i badań, ale mimo to zakład w Bydgoszczy opuścił udany pojazd.
Darty są nazywane niekiedy „polskim Pendolino”, ale producent się nie zgadza z takim określeniem i podkreśla, że są to pociągi oryginalnej polskiej konstrukcji.

