Dwie oferty wpłynęły na przetarg ogłoszony przez Koleje Mazowieckie na naprawy na poziomie P5 pociągów elektrycznych serii EN76 typu 22WEe. Te składy to popularne Elfy, które wyprodukowała bydgoska PERSA.
Koleje Mazowieckie ogłosiły przetarg na wykonanie napraw w poziomie utrzymania P5 swoich 16 elektrycznych pociągów Elf w listopadzie ub. roku. I na postepowanie wpłynęły dwie aplikacje.
Pierwszą ofertę złożyła spółka zależna PESY, czyli PESA Mińsk Mazowiecki. Zaproponowała ona wykonanie napraw na poziomie P5 wszystkich 16 pociągów elektrycznych za 310 944 000 zł brutto. Przy czym zamówienie podstawowe wykonawca wyliczył na 287 328 00 zł, a objęte prawem opcji – 23 616 000 zł.
Drugą propozycję, droższą, złożyła spółka Serwis Pojazdów Szynowych. Jej oferta opiewa na 390 529 920 zł brutto. Zamówienie podstawowe ma wartość 349 201 920 zł, a prawo opcji 41 328 000 zł. Obie oferty mieszczą się w budżecie zamawiającego, gdyż Koleje Mazowieckie przewidziały na wykonanie tego zadania kwotę 427 056 000 zł brutto. W tym wartość zamówienia podstawowego KM oszacowały na 368 016 000 zł brutto, a prawo opcji na 59 040 000 zł brutto.
Komisja przetargowa poinformowała również o innych warunkach, które oferenci zapisali w swoich dokumentach. I tak, PESA Mińsk Mazowiecki jest gotowa udzielić gwarancji jakości na każdy EZT na okres 25 miesięcy. Natomiast SPS daje obietnicę gwarancji na 36 miesięcy. Obaj oferenci zobowiązują się do wykonania P5 pierwszego pociągu w terminie nie dłuższym niż 15 miesięcy od chwili odebrania EZT od przewoźnika. Każdy kolejny skład przejdzie naprawę P5 w okresie nie dłuższym niż 150 dni od dnia dostarczenia elektrycznego zespołu trakcyjnego do naprawy.

