Kolej jest dla ludzi Przewozy pasażerskie

Odwieczny spór miłośników kolei – wagon z przedziałami czy bez?

Odwieczny spór miłośników kolei – wagon z przedziałami czy bez?

Wagon z przedziałami, czy bez przedziałów? – jest to od wielu lat gorący temat, zarówno wśród miłośników kolei, jak i zwykłych pasażerów. Czym różni się komfort podróżowania w takich wagonach i jakich argumentów używają zwolennicy obu opcji?

Zacznijmy od tego, gdzie możemy spotkać poszczególne typy wagonów. Wagony przedziałowe spotkamy w pociągach kategorii TLK, IC i EIC, a więc wyłącznie w pociągach dalekobieżnych. Wagony bezprzedziałowe spotkamy  pociągach regionalnych, aglomeracyjnych, ale również wybranych TLK, IC, EIC oraz we wszystkich pociągach EIP.

Zalety wagonów przedziałowych odczuwalne są zazwyczaj wtedy, kiedy jedziemy w większej grupie – można usiąść wtedy w 6 czy 8 osób w jednym pomieszczeniu, będąc oddzielonym od reszty pasażerów. Jako zaleta przedziału wskazywana jest też możliwość regulacji oświetlenia czy klimatyzacji w każdym z nich – o ile wagon jest w nią wyposażony. Przydaje się to zwłaszcza w nocy, kiedy pasażerowie chcą zasnąć.

Do wad przedziałów zalicza się przede wszystkim brak prywatności, jeżeli podróżujemy wśród obcych osób, większy ścisk i brak możliwości rozprostowania nóg. W węższych przedziałach 2 klasy, aby opuścić swoje miejsce, trzeba przeciskać się przez współpasażerów, zwłaszcza, jeżeli ma się miejsce przy oknie. Nie mniej ważne są też względy bezpieczeństwa – łatwiej jest być okradzionym w przedziale, szczególnie pociągu nocnego – nie jest on monitorowany.

Zwolennicy wagonów bezprzedziałowych cenią sobie większą prywatność, w przypadku, gdy podróżują sami. Można również spokojnie wyciągnąć nogi, nie przeszkadzając pasażerowi jadącemu z przodu. Nie jest się ograniczonym ściankami przedziału, a więc jest teoretycznie więcej przestrzeni. Cenione są także stoliki, umieszczone na siedzeniu poprzedzającym – umożliwiają one komfortowe korzystanie z laptopa czy spożywanie posiłku. Do tego dodać można „naturalne zabezpieczenie antykradzieżowe” – w bezprzedziale na pewno w nocy znajdzie się ktoś, kto nie śpi, dzięki czemu ewentualny złodziej nie umknie jego uwadze

Przeciwnicy natomiast wskazują brak możliwości rozmowy z więcej niż jedną osobą, stale uruchomione oświetlenie i klimatyzację na tym samym poziomie dla wszystkich podróżnych. W modernizowanych wagonach bezprzedziałowych można też często trafić na miejsce „przy oknie”, przy którym nie ma okna. Wadą jest również większy hałas, gdyż jednocześnie słychać rozmowy wszystkich osób z wagonu.

A co wolicie wy, czytelnicy? Napiszcie w komentarzach – przedział czy bezprzedział i dlaczego?