Strona główna » Wiadomości » Nie zwlekajmy z odbudową linii 284

Nie zwlekajmy z odbudową linii 284

Krzysztof Losz
Fot. PKP PLK

Radni sejmiku dolnośląskiego zaapelowali do rządu o dotrzymanie pierwotnego terminu rewitalizacji linii kolejowej nr 284 Legnica – Złotoryja – Jerzmanice Zdrój, czyli do października 2026 roku. PKP PLK przesunęły bowiem ten termin o dwa lata.

 

Problemem – według PKP PLK – jest kolizja prac kolejowych z sieciami energetycznymi, co wymaga podjęcia dodatkowych prac wydłużających proces inwestycyjny. Radni dolnośląscy zaapelowali więc do rządu „o pilne podjęcie działań mających na celu szybką likwidację przyczyny wstrzymania przez PKP PLK prac budowlanych na rewitalizowanej linii kolejowej nr 284 Legnica – Złotoryja – Jerzmanice Zdrój i o doprowadzenie do zrealizowania zadania w pierwotnie zaplanowanym terminie tj. do października 2026 roku”.

Samorządowcy wskazują na znaczenie tej inwestycji dla regionu, że jest ona ważna dla mieszkańców, gdyż ma zlikwidować wykluczenie transportowe w rejonie powiatu złotoryjskiego.

Inwestycja jest również bardzo ważna dla naszego samorządu, stanowi ona newralgiczny etap programu uruchomienia przez samorząd województwa dolnośląskiego kolejnych połączeń, ze Złotoryi do Lwówka Śląskiego, do Świerzawy i Wojcieszowa – subregiony te od lat są wykluczone komunikacyjnie, a rozpoczęty przez nas w poprzednich latach proces likwidacji tych wykluczeń bezwzględnie wymaga kontynuacji. Realizacja tego całego projektu ma doprowadzić do utworzenia pasażerskich połączeń kolejowych łączących wysoko uprzemysłowione Zagłębie Miedziowe i pozostałe obszary byłego województwa legnickiego z bogatymi w walory turystyczne regionami górskimi południowej części naszego województwa, co wpłynie na zwiększenie ruchu turystycznego oraz znacząco poprawi jakość życia mieszkańców subregionów, przez które przebiegać będą wskazane powyżej połączenia kolejowe – napisali w swoim apelu do rządu radni Sejmiku Województwa Dolnośląskiego.

I dodają, że dwuletnie opóźnienie rewitalizacji linii nr 284 rodzi zagrożenie, że pociągnie za sobą przesunięcia w realizacji kolejnych zadań zaplanowanych przez dolnośląski samorząd. Wymagają one bowiem najpierw uruchomienia połączenia kolejowego Legnica – Złotoryja – Jerzmanice Zdrój. Radni obawiają się ponadto, że dwuletni poślizg w realizacji zadania rodzi groźbę wzrostu kosztów, a przez to może nawet doprowadzić do zagrożenia zakończenia inwestycji.

Prezydent nie chce rewitalizacji

Na tym tle ogromne zaskoczenie wywołał apel prezydenta Legnicy Maciej Kupaja, członka Koalicji Obywatelskiej. Prezydent stwierdził bowiem, że odbudowa linii kolejowej nr 284 „w obecnym kształcie generuje poważne zagrożenia dla funkcjonowania miasta Legnicy, stolicy subregionu i kluczowego ośrodka komunikacyjnego, edukacyjnego oraz gospodarczego”.

Kupaj twierdzi, że, gdy zaczną tą trasą jeździć pociągi, to dojdzie do całkowitego paraliżu komunikacyjnego Legnicy. A to dlatego, że składy pasażerskie i towarowe ”spowodują permanentne blokowanie przejazdów kolejowych na ul. Chojnowskiej i ul. Działkowej, a są to główne punkty w systemie drogowym Legnicy”. Linia kolejowe ma – zdaniem prezydenta Legnicy – zablokować m.in. pobliską zajezdnię autobusową i wyjazd z drogi ekspresowej S3. Utrudni także wjazd do miasta mieszkańcom podlegnickich miejscowości.

Ponadto prezydent wskazuje, że linia nr 284 tym samym wpłynie negatywnie na funkcjonowanie edukacji i lokalnych przedsiębiorstw.

Trzeba zauważyć, że apel prezydenta spotkał się w większości z negatywnymi reakcjami w mediach społecznościowych . Maciejowi Kupajowi internauci zarzucają egoistyczne patrzenie na kolej tylko przez pryzmat interesów miasta, którym rządzi. I pomijanie korzyści, jakie odbudowa linii nr 284 przyniesie mieszkańcom innych powiatów i całemu regionowi Dolnego Śląska.

Podobne artykuły