Związkowcy z Kolei Małopolskich są gotowi do przeprowadzenia akcji strajkowej, jeśli nie dojdzie do porozumienia płacowego w spółce. O sytuacji w spółce dyskutowali radni Sejmiku Województwa Małopolskiego.
Związki zawodowe weszły w spór zbiorowy z pracodawcą, po tym jak zarząd Kolei Małopolskich nie przystał na postulat wzrostu płac o 1000 zł netto na etat. Chodzi o dwie organizacje: Związek Zawodowy Kolejarzy i Pracowników Małopolski oraz Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych w Polsce. Teraz, zgodnie z prawem, powinno dojść do rozmów obu stron z udziałem mediatora. Ale o pensjach dyskutowano także na sesji o wynagrodzenia w Kolejach Małopolskich
Nieoficjalnie wiadomo, że aby wymusić podniesienie wynagrodzeń, część pracowników w ostatnich kilku tygodniach udawali się na zwolnienia lekarskie. Pojawiły się nawet problemy z normalnym kursowaniem pociągów. Jednak wczoraj Kolej Małopolskie poinformowały, że wszystkie połączenia są już realizowane zgodnie z rozkładem. Przewoźnik podziękował pasażerom za wyrozumiałość.
Na sesji o postulatach
Na sesji o wynagrodzenia w Kolejach Małopolskich dyskutowali radni sejmiku wojewódzkiego. W obradach wzięli udział również przedstawiciele Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych w Polsce: tłumaczy Daniel Biernacik, wiceprezydent ZZM oraz Mateusz Motyka, przewodniczący związku maszynistów w Kolejach Małopolskich.
Związkowcy wyjaśniają, że dotychczasowe rozmowy o podwyżkach płac nie przyniosły efektu, a pracodawca proponuje co najwyżej podniesienie wynagrodzeń o połowę stawki, którą zaproponowali związkowcy. Przedstawiciele załogi Kolei Małopolskich wskazują, że w innych spółkach kolejowych podwyżki były wyższe.
Maszyniści argumentują również, że np. ich płace w Kolejach Małopolskich są niekonkurencyjne wobec innych przewoźników. Na przykład, RegioJet – oferuje maszynistom zarobki wysokości 16 tys. zł brutto, a w KMŁ maszynista zarobi około 10 tys. zł brutto, ale z nadgodzinami.
Będzie mediacja
Pracodawca i strona społeczna czekają teraz na wyznaczenie mediatora, który pomoże im osiągnąć porozumienie. Związki zastrzegły, że jeśli to się nie uda, to skorzystają z innych form nacisku na spółkę, jaką daje im prawo. Chodzi o ogłoszenie strajku, najpierw ostrzegawczego, a potem czynnego.
Zarząd Kolei Małopolskich liczy na porozumienie z pracownikami. Radosław Włoszek, prezes spółki ma nadzieję, że rozmowy pójdą łatwiej, gdy opadną emocje. I gdy w rozmowach będą brali udział tylko pracownicy regionalnego przewoźnika, a nie również osoby pracujące u konkurencji.
Walczymy o pracowników i o przyszłość spółki, która musi być konkurencyjna na rynku. Człowiek jest najważniejszy, jednocześnie musimy pamiętać, że spółka to pewna mozaika biznesowa, kwestie finansowe i podejmowane kroki w tym obszarze muszą być dogłębnie przemyślane. Rynek kolejowy się zmienia. Każdy centymetr torów trzeba będzie sobie wywalczyć – podkreślił podczas sesji sejmiku Radosław Włoszek, prezes Kolei Małopolskich.
W tej sprawie podzieleni są też – jak się okazało – małopolscy radni. Dlatego marszałek Małopolski apelował o uspokojenie nastrojów.
Dwie strony chcą rozmawiać, my na tej sali tylko niepotrzebnie podgrzewamy atmosferę. Człowiek jest najważniejszy. Dobrze, że jest dialog, dobrze, by rozmawiały ze sobą strona społeczna i spółka. Dajmy stronom szansę na mediację – stwierdził Łukasz Smółka, marszałek województwa małopolskiego.

Transport kolejowy w Małopolsce
Dyskusja na temat sporu zbiorowego w Kolejach Małopolskich odbyła się przy okazji debaty sejmiku o sytuacji transportu publicznego w regionie. Kluczową rolę w tym systemie spełnia kolej. Małopolscy radni dowiedzieli, że każdego dnia na tory wyjeżdża 567 regionalnych pociągów, a praca eksploatacyjna w 2026 roku osiągnie prawie 10,2 mln pociągokilometrów. To oznacza wzrost aż o 1/3 w porównaniu do 2022 roku.
W 2025 roku z usług kolei w Małopolsce skorzystało ponad 28 mln osób, czyli niemal czterokrotnie więcej niż jeszcze w 2015 roku. Rekordowe wyniki osiągnęły Koleje Małopolskie, które w 2025 roku przewiozły 15,7 mln pasażerów, czyli o ponad 2 mln więcej niż rok wcześniej. W województwie ważną rolę pełni także POLREGIO, a za część przewozów międzywojewódzkich realizują Koleje Śląskie.
Realizujemy konsekwentnie regionalny plan transportowy. Tam, gdzie torów nie ma, proponujemy mieszkańcom autobusy. Obecnie, dzięki Kolejom Małopolskim i Małopolskim Liniom Dowozowym, realizowanym autobusami skomunikowanymi z pociągami wszystkich przewoźników regionalnych, docieramy do 117 ze 183 gmin w regionie. To jest dobry projekt, który chcemy rozwijać – podkreślił podczas sesji marszałek Łukasz Smółka.
I wskazał, że rozwój transportu kolejowego nie byłby możliwy bez wielkich inwestycji taborowych. Samorząd wojewódzki realizuje zakup nowych pociągów elektrycznych w ramach umowy ramowej o łącznej wartości ponad 1,3 mld zł netto.
Złożyliśmy deklarację mieszkańcom, że zakupimy 25 nowych pociągów. 19 z nich mamy już zakontraktowane poprzez umowy wykonawcze. Pierwsze odbiory czekają nas przed wakacjami tego roku – zaznaczył Łukasz Smółka.
Dodał też, że teraz negocjuje z Komisją Europejską w sprawie przeznaczenia większych środków na zakupy taboru z regionalnej puli funduszy unijnych.
Infrastruktura napędzi kolej
Dla mieszkańców regionu ważne są również inne działania w sektorze kolejowym. Chodzi np. o budowę przystanku SKA Prądnik Czerwony. Ogromne korzyści przyniesie realizowana etapami budowa i modernizacji linii kolejowych w ramach inwestycji „Podłęże – Piekiełko”. Ponadto samorząd zabiega o realizację innych projektów budowy linii kolejowych, aby połączyć torami Kraków z Myślenicami, Niepołomicami oraz Olkusz. To ostatnie miasto leży co prawda przy torach, ale do Krakowa można dojechać pociągiem okrężnymi drogami przez Śląsk lub Miechów. Kolej nie jest w tych warunkach żadną konkurencją dla samochodów. Dlatego konieczna jest ui tu budowa nowej linii kolejowej.
Wszystko po to, by utrzymać obecny trend, czyli dynamiczny rozwój kolei. Oferta przewozowa jest coraz bogatsza, uruchamiane są nowe połączenia. Za to wszystko dziękuję pracownikom, kierowcom i kolejarzom – powiedział Łukasz Smółka, marszałek województwa małopolskiego.

