Strona główna » Wiadomości » Lubuskie powoła swojego przewoźnika

Lubuskie powoła swojego przewoźnika

Krzysztof Losz
Fot. Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego

Sejmik Województwa Lubuskiego 8 grudnia, na nadzwyczajnej sesji, ma przyjąć uchwałę o powołaniu własnej kolejowej spółki przewozowej. Samorząd chce w ten sposób rozwiązać problem słabej jakości usług świadczonych w województwie przez POLREGIO. Póki co władze Lubuskiego zwiększają pulę zleceń na przewozy kolejowe na swoim terenie dla Kolei Dolnośląskich i Kolei Wielkopolskich.

 

Lubuscy radni na poprzedniej, listopadowej sesji, przyjęli stanowisko w sprawie poprawy organizacji publicznego transportu zbiorowego na terenie regionu. I wtedy kolejny raz zwrócili uwagę na niską jakość usług świadczonych przez POLREGIO oraz wskazali na potrzebę powołania własnej spółki przewozowej. I dlatego na 8 grudnia zwołana została nadzwyczajna sesja, gdzie formalnie zapadnie uchwała, że Lubuskie powoła swojego przewoźnika.

Radni wojewódzcy wskazują na POLREGIO słabo wywiązuje się z realizacji usług przewozowych. Świadczy o tym duża liczba odwoływanych połączeń. W 2024 roku przewoźnik odwołał aż 5,8 tys. kursów w Lubuskiem. I choć w tym roku liczba ta zmalała do 1,8 tys., to wciąż jest to jednak duży wskaźnik.

POLREGIO wykazuje inicjatywę

Władze województwa już od dawna zgłaszają aspiracje do powołania do życia własnego przewoźnika. I nie zrezygnowały z tych planów nawet wtedy, gdy sytuacja przewozowa i jakość pracy POLREGIO zaczęły się poprawiać. Przewoźnik próbuje ratować sytuację, starając się zlikwidować niejako dwie główne przyczyny, które powodują kłopoty w organizacji połączeń kolejowych. Radni wytykali POLREGIO wielokrotnie, że nie ma w Lubuskiem odpowiedniego parku taborowego i zaplecza technicznego, gdzie mógłby szybciej naprawiać pociągi.

Dlatego spółka podjęła decyzję o zakupie używanych spalinowych pociągów, których część przeznaczy na obsługę połączeń w województwie lubuskim. Kilka nowoczesnych składów ma zapewnić większą niezawodność kursowania pociągów regionalnych.

Inna ważna decyzja inwestycyjna podjęta przez zarząd POLREGIO dotyczy utworzenia w Żaganiu nowoczesnego zaplecza serwisowego do wykonywania przeglądów i napraw taboru spalinowego z poziomu P1 i P2.

Jednak te działania najwyraźniej nie przekonują urzędu marszałkowskiego i radnych, którzy wręcz zintensyfikowali prace nad doprowadzeniem do powołania lubuskiej spółki kolejowej. Radni ze wszystkich klubów stracili bowiem najwyraźniej cierpliwość.

Sprawa POLREGIO i kolei w ogóle nie jest sprawą nową. Jestem radną od 10 lat i wiem, że z koleją nie było dobrze, ale chyba nigdy nie było aż tak źle jak w roku 2024 i 2025. Możemy mówić o elektryfikacji, połączeniach, operatorach, ale chciałam, aby to stanowisko wybrzmiało ponad podziałami politycznymi z uwagi na to, że znów przewidujemy w budżecie rekordowe środki na transport, m.in. kolejowy. Mamy prawo jako Sejmik podjąć stanowisko, w którym wyrazimy swoje niezadowolenie z obsługi POLREGIO. Jest to stanowisko, które w moim przekonaniu godzi wszystkie interesy i wątki, które pojawiły się w interpelacjach radnych. Interpelacji w sprawie kolei jest najwięcej, jeśli chodzi o kwestie poruszone przez radnych Sejmiku – stwierdziła Anna Synowiec, przewodnicząca Sejmiku Województwa Lubuskiego.

Można więc powiedzieć, że tu już nie ma odwrotu: Lubuskie powoła swojego przewoźnika.

Determinacja województwa

Marszałek województwa Sebastian Ciemnoczołowski nie kryje, że irytację władz regionu budzą zwłaszcza oczekiwania finansowe przewoźnika, o których rozmawiał na spotkaniu z POLREGIO.

Oprócz kolejnych horrendalnych roszczeń co do podwyższenia rekompensaty (w tym roku zapłacimy 168 mln złotych, w ubiegłym było to 138 mln, a w przyszłym roku oczekiwania są na poziomie 220 mln, co stanowi jedną piątą naszego budżetu) nie ma zapowiedzi, że coś się zmieni, nie ma poprawy jakości usług dla pasażerów. Naszą jedyną możliwością i alternatywą jest wyłonienie podmiotu, który będzie w sposób sprawny i bezpieczny obsługiwać naszych mieszkańców. Przed nami długa droga, to nie będzie łatwy proces – uważa marszałek Sebastian Ciemnoczołowski.

I wskazuje, że jest to moment, w którym samorząd musi podjąć decyzję w sprawie organizacji przewozów kolejowych. Bowiem od 2030 r. dojdzie do uwolnienia rynku kolejowy, co oznacza, że samorządy regionalne będą ogłaszały otwarte przetargi na świadczenie usług przewozowych.

Marszałek przyznał na antenie Radia Zachód, że dodatkową zachętą do tworzenia samorządowej spółki kolejowej są niedawne obrady Konwentu Marszałków Województw w Łodzi. Marszałkowie debatowali o przyszłości przewozów kolejowych i okazało się, że w lepszej sytuacji znajda się przewoźnicy samorządowi.

Ministerstwo Infrastruktury chce dodatkowo premiować spółki samorządowe. To dla nas dobra decyzja – powiedział Sebastian Ciemnoczołowski, marszałek województwa w wywiadzie dla Radia Zachód.

Marszałek wyjaśnił także, iż samorząd chce kompleksowo podejść do spraw transportu publicznego w regionie. Samorządowa spółka zajmie się organizacją połączeń kolejowych, które będą synchronizowane z połączeniami autobusowymi w Lubuskiem. Dlatego urząd marszałkowski podjął prace również na nowym wieloletnim planem transportowym dla województwa lubuskiego.

Pomagają sąsiedzi

Lubuskie próbuje sobie radzić z problemami na kolei, zlecając część usług Kolejom Dolnośląskim oraz Kolejom Wielkopolskim. Ci przewoźnicy realizują więc niektóre przewozy na terenie regionu lubuskiego w oparciu o porozumienia z władzami województw dolnośląskiego i wielkopolskiego.

Teraz ten zakres współpracy jeszcze się poszerzy. Koleje Dolnośląskie wysyłają pociągi m.in. na trasę Wrocław – Nowa Sól – Zielona Góra. A teraz przewoźnik obsłuży również połączenie na linii kolejowej Wrocław – Legnica/Wołów — Głogów — Zielona Góra. Czyli KD obsłuży trasę nie tylko do granicy obu województw, ale również od granicy do samej Zielonej Góry. Przewoźnik otrzyma na ten cel roczną dotację w wysokości ponad 68,6 mln zł.

Natomiast Koleje Wielkopolskie obsłużą kilka odcinków linii kolejowych w województwie lubuskim, chodzi o połączenia od granicy obu województw w kierunku Rzepina, Nowej Soli, Zielonej Góry, Zbąszynka oraz na trasie do Wschowy (i Głogowa).

Ta decyzja wynika z głównie z problemów taborowych Zakładu Lubuskiego POLREGIO. Koleje Wielkopolskie natomiast dysponuje odpowiednim taborem oraz zapleczem gwarantującym realizację przewozów w standardzie oczekiwanym przez województwo lubuskie już od najbliższego rozkładu jazdy 2025/2026.

 

Podobne artykuły