Tylko PESA Mińsk Mazowiecki złożyła ofertę w przetargu na wykonanie napraw w poziomie utrzymania P4, które obejmą ponad 30 elektrycznych zespołów trakcyjnych serii EN57AKM. Pociągi są własnością Kolei Mazowieckich.
Przewoźnik skieruje na naprawy na czwartym poziomie utrzymania 33 pociągi EN57AKM spośród 71, jakie posiada w swoim parku taborowym. Dzisiaj doszło do otwarcia ofert i okazało się, że o to duże zamówienie zabiega tylko PESA Mińsk Mazowiecki.
Oferent zaproponował, że wykona naprawy P4 za łączną kwotę 114 496 800 zł netto, czyli 140 831 064 zł brutto. Wartość propozycji PESY mieści się w budżecie zamawiającego. Koleje Mazowieckie przewidziały bowiem, że wydadzą naprawy swoich EZT-ów kwotę w wysokości 119 149 800 zł netto, co wraz z podatkiem VAT daje 146 554 254 zł. To zwiastuje, że KM podpiszą kontrakt z oferentem.
Przewoźnik oczekuje, że naprawy P4 potrwają nie dłużej jak do końca 2027 roku. Wykonawca będzie miał za zadanie wykonanie nie tylko czynności przewidzianych przy P4 (np. wymiana i naprawa kluczowych podzespołów pociągów, takich jak silniki, przetwornice, sprzęgi, osie). Ale w specyfikacji przetargowej zamawiający zapisał również, w ramach tej umowy zleci także wykonanie prac, które wykraczają poza stały zakres naprawy w poziomie utrzymania P4. Chodzi m.in. o wymianę we wszystkich 33 pociągach EN57AKM systemów monitoringu z analogowego na cyfrowy oraz o wymianę modułów łączności z 3G na 5G.
Pojazdy, które teraz trafią na P4, przeszły w latach 2013 – 2014 r. modernizację w ramach przeglądu P5. Pociągi otrzymały dodatkowo klimatyzację w przedziałach pasażerskich, ponadto wykonawca zamontował drzwi odskokowo-przesuwnych i przebudował czoło każdego składu. Pracownicy szybko nadali zmodernizowanym pojazdom EN57AKM przydomek „chinka” – to z powodu skośnego kształtu świateł zamontowanych na czole pociągu.

