Brytyjski rząd odwiesił realizację inwestycji kolejowych, które wstrzymano rok temu.
Partia Pracy, która w tamtym roku przejęła władzę w Wielkiej Brytanii, wstrzymała realizację kilku dużych inwestycji kolejowych, aby dokonać ich weryfikacji. Okazało się bowiem, że w budżecie państwa brakowało środków na ich sfinansowanie. Ostatecznie po rocznym przeglądzie laburzystowski rząd odblokował pięć inwestycji i prace na nich zostaną wznowione lub rozpoczęte.
Minister transportu Heidi Alexander ogłosiła, że rząd kontynuuje prace nad przywróceniem do ruchu linii kolejowej między Portishead i Bristolem, którą zamknięto jeszcze w latach 60-tych XX wieku.
Ponadto rząd potwierdził zaangażowanie publicznych środków w budowę nowych stacji w Wellington i Cullompton na południowym zachodzie Anglii oraz w Haxby w Yorkshire. Jest to część szerszego programu rozbudowy sieci kolejowej Midlands Rail Hub, którego celem jest znaczne zwiększenie przepustowości tras kolejowych. Rząd i lokalne władze zakładają, że na tory tej sieci za kilka lat wyjedzie na dobę nawet 300 pociągów więcej niż teraz.
Działania rządu spotkały się z krytyką konserwatywnej opozycji. Torysi twierdzą bowiem, że gabinet premiera Keira Starmera, że tylko „odgrzebał” stare projekty infrastrukturalne, które już są w fazie realizacji, Natomiast nie zaproponował niczego nowego w segmencie transportu kolejowego i drogowego.

