Wydarzenia

Grupa PKP rusza z kolejną wielką kampanią medialną – jej koszt to 10 mln zł!

Grupa PKP rusza z kolejną wielką kampanią medialną – jej koszt to 10 mln zł!

PKP dzisiaj to przede wszystkim spółki i spółeczki, dziesiątki prezesów, zarządów oraz rad nadzorczych, które generują olbrzymie koszty utrzymania. Niestety, jakość świadczonych przez polską kolej usług nadal pozostawia wiele do życzenia, a słynne Pendolino to produkt cenowo poza zasięgiem dla przeciętnego Kowalskiego. Tymczasem Grupa PKP widzi problem gdzie indziej – Polacy zupełnie nie rozpoznają marek kolejowych przewoźników. Większość myśli, że wszystko, co jeździ po torach, to PKP. Dlatego od poniedziałku PKP startuje z dużą kampanią mającą odróżnić ich markę od innych kolejowych spółek i zachęcić do jazy pociągami. Jej koszt – 10 mln zł…

Mnogość przewoźników sprawia, że pasażerowie nie mogą się zorientować w ofercie. PKP Intercity inwestuje miliardy złotych w tabor, ale Polacy tego nie dostrzegają i mylą naszego przewoźnika z konkurencją – mówi Piotr Ciżkowicz, członek zarządu PKP SA.

W zeszłym roku PKP Intercity zleciło badanie postrzegania marek kolejowych. Dom mediowy Universal McCann przepytał pasażerów oraz potencjalnych użytkowników kolei. Okazało się, że np. aż 73 proc. użytkowników kolei sądzi, że należące do samorządów Przewozy Regionalne są w Grupie PKP. 61 proc. badanych użytkowników kolei uznało zaś, że do Grupy PKP należą… samorządowe Koleje Dolnośląskie. Wśród potencjalnych użytkowników kolei ten odsetek sięgnął 53 proc. Podobnie mylili się Polacy, oceniając przynależność Kolei Mazowieckich (należy do woj. mazowieckiego) czy Wielkopolskich (własność urzędu marszałkowskiego woj. wielkopolskiego). Co ciekawe, zdecydowanie mniej – 40 proc. – potencjalnych klientów kolei oceniło markę TLK jako należącą do Grupy PKP. A przecież TLK to pociągi jeżdżące w barwach PKP Intercity.

– Problemem marki PKP Intercity jest nie tyle jej mała rozpoznawalność, ile głównie powiązanie z ciągnącym się od lat niekorzystnym wizerunkiem PKP. Zmiana wizerunku PKP Intercity z pewnością jest możliwa, ale to pochłonie sporo czasu i pieniędzy. Kluczowe będzie oczywiście utrzymanie wysokiego standardu usług – zwraca uwagę Rafał Janek, dyrektor w domu mediowym Universal McCann. – To podobnie jak w przypadku dawnych stacji benzynowych CPN. Teraz niewiele osób o nich pamięta, wszyscy natomiast znają i cenią jakość oferowaną przez Orlen – dodaje.

PKP chce swój wizerunek poprawić. I już w poniedziałek w telewizjach będzie można zobaczyć spoty reklamowe mające uświadomić Polakom, że PKP to tylko część kolejowych spółek w Polsce. I to, że brudne pociągi oraz niskiej jakości usługi powoli odchodzą w przeszłość. Kampania ma trwać do czerwca i będzie kosztowała w sumie blisko 10 mln zł.

Największy problem mamy z przekonaniem do kolei tych pasażerów, którzy się zniechęcili i przestali korzystać z pociągów – przyznaje Ciżkowicz. – Mam nadzieję, że nasza kampania skłoni ludzi do podróży PKP Intercity. A jak raz spróbują, to zobaczą, że jakość jest o wiele lepsza niż jeszcze kilka lat temu – dodaje.

Badania PKP pokazują, że wśród potencjalnych klientów kolei odsetek osób pozytywnie nastawionych do PKP sięga 26 proc., a negatywnie – 42 proc. Tymczasem wśród osób korzystających z pociągów pozytywnych opinii o PKP jest 38 proc., a negatywnych 34 proc.