273
54-letni dyżurny ruchu PKP PLK, który pełnił służbę na stacji w Miłosławiu w Wielkopolsce w stanie nietrzeźwym, usłyszał prokuratorski zarzut. Grozi mu nawet pięć lat więzienia.
Mężczyznę zatrzymał policyjny patrol 2 grudnia. Funkcjonariusze przebadali dyżurnego ruchu alkomatem i urządzenie wykazało, mężczyzna miał 1,11 miligrama alkoholu w wydychanym powietrzu. A to oznacza ponad 2,2 promila alkoholu w krwi.
Zatrzymany trafił do prokuratury, która wszczęła dochodzenie. Prokurator postawił dyżurnemu ruchu zarzut z art. 180 kodeksu karnego, który mówi o sytuacji, gdy osoba będą w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, pełni czynności związane bezpośrednio z zapewnieniem bezpieczeństwa ruchu pojazdów mechanicznych. Jeśli prokurator udowodni przed sądem mężczyźnie dokonanie przestępstwa, to sprawcy będzie groziło kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.

