Strona główna » Wiadomości » Kolej jest dla ludzi » Czy ekrany akustyczne to konieczność?

Czy ekrany akustyczne to konieczność?

Sylwia

Polskę zalewa fala wysokich, nieestetycznych ekranów akustycznych. Pojawiają się one nie tylko wzdłuż dróg, lecz także przy liniach kolejowych. Zielone, 5-metrowe ekrany szpecą i brutalnie niszczą krajobraz miast i miasteczek. Bywają również zamalowywane przez graficiarzy, co potęguje ich brzydotę. Okazuje się jednak, że nie wszędzie muszą się one pojawiać.

Mieszkańcy pięknego Milanówka zwrócili się o pomoc do konserwatora zabytków, który mając na względzie szczególne walory kulturowe i krajobrazowe tego miasta, wydał decyzję o obniżenie ekranów do 2 metrów. Ponadto na odcinkach, na których wykształciły się osie widokowe albo istnieją obiekty warte ekspozycji, przewidziano zastosowanie ekranów przeziernych, które złagodzą negatywne skutki wprowadzenia podziału przestrzeni, a w niektórych miejscach całkowicie zrezygnowano z budowy ekranów.

Zgodnie z ustawą o dopuszczalnym poziomie hałasu, w terenie zabudowanym w porze dziennej norma wynosi ok. 60 dB, a w porze nocnej – 50 dB. Jednakże odgłosy wytwarzane przez pociągi poruszające się po zmodernizowanych liniach kolejowych nie są uciążliwe dla mieszkańców okolic torów i normy te wydają się być zbyt wysokie. Ponad to, istnieją inne metody obniżania poziomu hałasu, np. wały ziemne czy pasy zieleni. Czasem wystarczy również postawienie niskich i przezroczystych ekranów.

W niektórych przypadkach ekrany nie tylko szpecą, lecz także zagrażają bezpieczeństwu. W Rzezawie w powiecie bocheńskim stoją przy przejeździe kolejowym i ograniczają widoczność (to właśnie tam zginął kierowca rajdowy Janusz Kulig).

Wadą ekranów są również drzwi ewakuacyjne służące do celów bezpieczeństwa – niestety ludzie często pozbawieni kładek czy przejść podziemnych korzystają z nich by przedostać się na drugą stronę torów, co kończy się tragicznie.

Ekrany akustyczne są drogie, brzydkie i często niepotrzebne. Nie wiadomo komu służą i kto na nich tak naprawdę zarabia. By ich nie było, potrzebne są zmiany w ustawie o dopuszczalnym poziomie hałasu oraz dobra wola osób, które decydują o ich ustawianiu.

S.C-J.

 

Podobne artykuły