Na zachodzie Europy furorę robi podróżowanie autokuszetką. Kierowcy unikają stresu związanego z jazdą po coraz bardziej zatłoczonych autostradach, a jednocześnie oszczędzają czas, przemieszczając się nocą.
Deutsche Bahn (kolej niemiecka – red.) od ponad siedemdziesięciu lat przewozi specjalnymi wagonami samochody pasażerów, którzy wypoczywają kuszetkach, wagonach sypialnych lub eleganckich salonkach. Jednak w Polsce podróżowanie autokuszetką nie jest możliwe. Z powodu małego zainteresowania PKP Intercity zrezygnowała w 2004 roku ze świadczenia tej usługi.
Dziewięć wagonów do przewozu samochodów zostało w drodze przetargu wystawionych na sprzedaż. Zanim PKP zrezygnowały z autokuszetki, dwa wagony były codziennie dołączane do nocnego pociągu „Tetmajer”, kursującego na trasie Gdynia-Zakopane-Gdynia. W okresie letnim na podobnej zasadzie można się było dostać znad morza do Katowic i z powrotem. Dwa trzydziestoletnie wagony czekają obecnie na nowego właściciela w Gdyni Cisowej, siedem z nich czuwa na bocznicy kolejowej w Katowicach – a turyści pokonują setki kilometrów po dziurawych i zatłoczonych drogach.
A gdyby tak wziąć przykład od sąsiadów i wznowić funkcjonowanie autokuszetek w okresie wzmożonego ruchu turystycznego? I nie codziennie, bo to nie ma żadnego uzasadnienia, a raz w tygodniu, zgodnie z potrzebami? Czy mimo wystawienia wagonów na sprzedaż jest to jeszcze możliwe?
źródło: www.wiadomosci24.pl
S.C.-J.

