Autobus komunikacji miejskiej w Łodzi stanął pod rogatkami narażając zdrowie i życie pasażerów.
To kolejna już w tym tygodniu sytuacja, kiedy to zawodowy kierowca ignoruje przepisy ruchu drogowego. Na przejeździe kolejowo-drogowym przy ul. Edwarda w Łodzi kierowca miejskiego autobusu wjechał na przejazd po włączeniu czerwonego światła na sygnalizatorze. Kierowca zatrzymał się w strefie zagrożenia, a na dach autobusu opuściły się rogatki.
PKP Polskie Linie Kolejowe podkreślają w swoim stanowisku, że to sytuacja, która nigdy nie powinna się wydarzyć, szczególnie z udziałem zawodowego kierowcy przewożącego pasażerów. W wyniku takiego zachowania kierowcy doszło do paniki wśród pasażerów, którzy zaczęli uciekać z autobusu.
Dlatego warto jasno powiedzieć: w tej sytuacji kierowca absolutnie nie powinien czekać pod opuszczoną na pojazd rogatką. Jeżeli pojazd już znalazł się na przejeździe lub między rogatkami, priorytetem jest natychmiastowe opuszczenie strefy zagrożenia, nawet wyłamując rogatki – zaznaczają PKP PLK.
Zarządca infrastruktury przypomina też, że zapora nie stanowi przeszkody, która może zatrzymać pojazd w sytuacji zagrożenia życia. Została zaprojektowana tak, aby można ją było wyłamać i bezpiecznie opuścić przejazd.
W tym konkretnym przypadku kierowca miał możliwość wycofania autobusu. Jak widać na nagraniu, kierowca samochodu znajdującego się za autobusem pozostawił wystarczająco dużo miejsca do wykonania manewru. Zamiast tego autobus pozostał pod rogatkami, a pasażerowie zostali wypuszczeni w bezpośrednim sąsiedztwie torów.
Prawidłowa kolejność działań powinna wyglądać następująco:
- Natychmiast ocenić możliwość opuszczenia przejazdu.
- Jeżeli przejazd do przodu jest niemożliwy lub stwarza zagrożenie, wycofać pojazd za rogatki.
- Nie dopuścić do pozostawania pojazdu w strefie zagrożenia tylko dlatego, że opadła rogatka.
- W razie unieruchomienia pojazdu natychmiast powiadomić służby, korzystając z numeru identyfikacyjnego przejazdu umieszczonego na żółtej naklejce PLK.
Najważniejsza zasada jest jedna: rogatkę należy natychmiast wyłamać, nie tracąc czasu na jakiekolwiek inne manewry.
To zdarzenie pokazuje, że od zawodowych kierowców przewożących pasażerów należy wymagać nie tylko znajomości przepisów, ale przede wszystkim opanowania i umiejętności podejmowania szybkich decyzji w sytuacjach kryzysowych. Kilka sekund zawahania może decydować o życiu dziesiątek osób. Na przejeździe kolejowo-drogowym najważniejsze są zimna krew, znajomość procedur i szybka reakcja. Kilka sekund może decydować o ludzkim życiu.
Film ze zdarzenia znajduje się w mediach społecznościowych PLK. Autobus MPK utknął pod rogatkami narażając zdrowie i życie pasażerów

