Amerykański kolejowy przewoźnik dalekobieżny ogłosił rewizję strategii wymiany floty. Ma ona polegać na standaryzacji i dlatego Amtrak ogłosił, że rezygnuje z zamawiania piętrowych wagonów, gdyż będzie używał tylko taboru jednopoziomowego.
Amtrak rezygnuje z dwupoziomowych pociągów. Decyzja przewoźnika wynika z dogłębnej analizy rynku, zwłaszcza prognoz przewozowych. Nie mniejszą wagę Amtrak przywiązał do opinii ekspertów oraz wspólnego przeglądu polityki taborowej z Federalną Administracją Kolejową (Federal Railroad Administration – FRA). Efektem tych prac jest decyzja o dążeniu do ujednolicenia taboru, aby standaryzacja objęła przede wszystkim usługi oferowane pasażerom Amtrak. Proces rozpocznie się na dobre w kolejnej dekadzie.
To nowe podejście zapewni bardziej spójną i dostępną obsługę klienta w całej sieci Amtrak, jednocześnie podtrzymując nasze zobowiązanie do wprowadzenia pierwszych nowych wagonów dalekobieżnych na początku lat 30. XXI wieku. Dzięki wsparciu szefa FRA, Davida Finka, i całego zespołu Federal Railroad Administration, wymiana floty dalekobieżnej Amtrak przebiega skuteczniej i wydajniej niż pierwotnie planowano – stwierdził Roger Harris, prezes Amtrak.
Działania przewoźnika pozytywnie oceniają władze federalne Stanów Zjednoczonych.
Dzięki tym nowym wagonom Amtrak w końcu wymieni swoją starzejącą się flotę i zapewni amerykańskim pasażerom światowej klasy usługi kolejowe, na jakie zasługują. Te nowe wagony przyniosą korzyści nie tylko amerykańskim pasażerom, ale także pracownikom, wspierając dobrze płatne miejsca pracy w krajowym przemyśle – powiedział Steve Bradbury, zastępca sekretarza transportu USA.
Dialog z producentami
Amtrak od dawna zapowiadał, że kupi tabor, który wyprodukują zakłady zlokalizowane na terenie Stanów Zjednoczonych. Spółka wkrótce wystosuje formalne zaproszenie do składania ofert w przetargu na wymianę floty dalekobieżnej i jednocześnie anuluje przetarg na dwupoziomowy tabor.
Wiele obecnych dalekobieżnych wagonów Amtrak użytkuje już od ponad 40 lat temu. Pojazdy co prawda były już kilka razy modernizowane, ale ich resurs zbliża się do końca. Amtrak wyjaśnia, że cały czas monitoruje stan najstarszych wagonów i lokomotyw i tabor, który jeszcze nadaje się do użytku jest poddawany kolejnym bieżącym naprawom. Po to, aby dalej obsługiwał połączenia.

Zakup nowych dalekobieżnych wagonów pasażerskich stanowi jeden z elementów szerszego, systemowego programu modernizacji floty Amtrak. Spółka zamówiła choćby lokomotywy ALC-42 produkcji Siemensa, kupując łącznie 125 pojazdów. Do tej pory przewoźnik odebrał 79 lokomotyw.
Ponadto latem 2025 roku ruszyła eksploatacja nowoczesnych składów Next Gen Acela na jedynym w Ameryce korytarzu kolei dużych prędkości między Bostonem a Waszyngtonem. Pociągi produkuje amerykański oddział Alstomu. Zaś niedawno operator zaprezentował nowe pociągi Airo produkcji Siemensa które wkrótce zaczną kursować na linii Amtrak Cascades w 2026 roku. A następnie w kolejnych latach na Northeast Regional i innych trasach krótko- oraz średniodystansowych.
Projekt kolejowego operatora bardzo pozytywnie oceniają stowarzyszenia pasażerów, którzy na co dzień korzystają z przejazdów pociągami Amtrak.
Te wagony służą krajowi od ponad 40 lat. Już dawno nadszedł czas, aby je wymienić. Opublikowanie tego nowego zapytania ofertowego dotyczy nie tylko dostaw taboru niezawodnego dla pasażerów, ale także dalszej, systematycznej odbudowy bazy produkcyjnej amerykańskich pociągów pasażerskich, którą zaobserwowaliśmy dzięki flocie Airo i pociągom Acela NextGen. Utrzymując tę dynamikę, nie kupujemy tylko pociągów: odbudowujemy potencjał i tworzymy podwaliny pod stworzenie światowej klasy usług, których wszyscy pragniemy i na które zasługują amerykańscy pasażerowie – stwierdził Jim Mathews, prezes i dyrektor generalny Stowarzyszenia Pasażerów Kolei.

