Strona główna » Wiadomości » Po pierwsze – ekonomia

Po pierwsze – ekonomia

Redakcja

W Polsce powstaną Koleje Dużych Prędkości, ale tylko pod warunkiem, że będzie to projekt rentowny – zapowiada minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

 

O planach budowy i rozwoju KDP w naszym kraju dyskutują uczestnicy konferencji w Warszawie. Resort infrastruktury wznowił tym samym konsultacje społeczne nad projektem szybkiej kolei w Polsce. Wiadomo, że budowa linii KDP nie będzie inwestycją, która rozpocznie się w perspektywie kilku lat, to projekt w dłuższej perspektywie czasowej.

Natomiast już teraz wiadomo, że państwo przystąpi do budowy KDP tylko wtedy, gdy będzie szansa na rentowność projektu. – Jeżeli uzasadnione z punktu widzenia ekonomicznego, nie tylko społecznego, będzie podjęcie tej inwestycji, to ona powinna być podjęta – powiedział minister Adamczyk, przed rozpoczęciem konferencji. – To nie może być projekt deficytowy – podkreślił.

I chodzi ni tylko o samą budowę, bo w tym przedsięwzięciu nie jest wykluczony udział inwestorów zewnętrznych. Polska sonduje np. zainteresowanie Chin udziałem w budowie KDP, ale dopóki nie zapadnie decyzja strategiczna o tym, że budujemy taką kolej, podobne rozmowy nie wyjdą poza bardzo ogólny poziom.

Bardzo istotne jest też przeanalizowanie tego, ile osób może korzystać z KDP. Poprzednie analizy, gdy rozważano projekt budowy linii Y: Warszawa – Łódź – Poznań/Wrocław , mówiły o tym, że szybkie pociągi będą miały 9-10 mln pasażerów. Teraz, gdy gospodarka szybciej się rozwija i wzrósł poziom zamożności Polaków, ta liczba może być większa.

Ale trzeba policzyć, jak ten potok pasażerów i przychody kolei będą się miały do wielomiliardowych kosztów budowy linii, oraz zakupu i eksploatacji taboru, a więc i kosztów utrzymania Kolei Dużych Prędkości. – KDP w warunkach połączenia z południem i zachodem Europy czy państwami bałtyckimi mogłyby być bardzo interesującym przedsięwzięciem – uważa Adamczyk.

Podobne artykuły