Strona główna » Wiadomości » Polska kolej na tle Europy

Polska kolej na tle Europy

Redakcja

Nasza kolej nie wykorzystuje w pełni potencjału, jaki posiada. To jeden z wniosków, jaki płynie  z dorocznego raportu IRG-Rail, Grupy Niezależnych Regulatorów Rynku Kolejowego.

Raport, co trzeba mieć na uwadze, dotyczy 2015 roku (ale w odniesieniu do danych wcześniejszych), jednak obraz europejskich kolei, jaki w nim pokazano, niewiele zapewne odbiega od stanu z 2016 roku.

Dokument dotyczy 24 krajów członkowskich IRG-Rail, na 29 zapisanych do tej organizacji (Austria, Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Irlandia, Macedonia, Niemcy, Grecja, Węgry, Włochy, Kosowo, Łotwa, Luksemburg, Holandia, Norwegia, Polska, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Hiszpania, Szwecja, Szwajcaria, Serbia, Wielka Brytania).

Raport w wersji angielskiej można znaleźć na stronie IRG-Rail i Urzędu Transportu Kolejowego. I warto przyjrzeć się temu, jak polska kolej prezentuje się na tle innych państw.

 

Słabo wykorzystujemy sieć kolejową

Polska należy do państw Europy o największej sieci kolejowej, obok Francji, Niemiec, Włoch, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Ale tylko w Polsce nie ma jeszcze ani jednego odcinka Kolei Dużych Prędkości (najwięcej jest w Hiszpanii i Francji). Monitorowano ponad 205 tys. km sieci kolejowej, z czego na Niemcy przypada prawie 39 tys. km, na Francję – prawie 29 tys. km. Włochy mają się o długości prawie 20 tys. km, a Polska – ponad 19 tys. km.

Z raportu wynika, że w 2015 roku odnotowano w Europie wzrost ruchu kolejowego, zarówno pasażerskiego, jak i towarowego. Tym samym wykorzystanie sieci kolejowej wzrosło o 7,1%  w porównaniu do 2010 roku. Przy czym w ruchu pasażerskim ten wzrost wyniósł 7,7%, a w towarowym – 4,8%. Przy czym ruch pasażerski to prawie 82% wszystkich pociągów.

Polska należy do tych państw, w których ruch towarowy to znaczący odsetek kolei, bo wynosi aż 34,3 %. To jeden z najwyższych wskaźników, a na pewno najwyższy w dużych państwach, gdyż we Francji pociągi towarowe odpowiadają za 15,6% całego ruchu kolejowego, w Niemczech – za 25%, w Hiszpanii – 13,5%, we Włoszech – 12,2%, a w Wielkiej Brytanii tylko 6,5%.

 

Niska intensywność

Ciekawie wygląda intensywność wykorzystania kolei (czyli liczba kilometrów pokonywanych przez pociągi na każdym kilometrze trasy w ciągu dnia). W Holandii ten współczynnik wynosi aż 130,6 km, w Szwajcarii zaś 103,9 km. przy czym średnia europejska to 45,2 km. Na tym tle Polska nie wygląda dobrze, bo u nas intensywność ruchu kolejowego wynosi tylko 20,3 km, podczas gdy w Niemczech 57,1 km, we Francji 40,3 km, na Węgrzech – 31,2 km, a w Hiszpanii 29,6 km.

Ta intensywność od 2010 roku wzrosła w Europie o 1,4%, ale w Polsce tylko o 0,6%, a we Francji o 3,1%, Norwegii – 2,9%, a we Włoszech o 1,9%. Za to w przypadku intensywności przewozów towarowych Polska odnotowała wzrost na poziomie 11,1% przy średniej europejskiej 0,9%, zaś w pasażerskich ten wskaźnik wyniósł tylko 0,3% – przy średniej europejskiej 1,5%.

 

Ceny za dostęp

Interesująco wyglądają też informacje o cenach dostępu do infrastruktury kolejowej w poszczególnych państwach, Przeciętna opłata dla pociągów towarowych wynosi 2,6 euro, przy czym w Polsce jest to 3,2 euro, a we Francji 1,7 euro, zaś w Niemczech 2,9 euro. W Wielkiej Brytanii w 2015 roku pobierano opłatę w wysokości 2,3 euro, w Austrii i Holandii po 3 euro, a we Włoszech 3,2 euro. Natomiast w Hiszpanii te opłaty były śladowe – 0,2 euro.

Natomiast w przypadku pociągów pasażerskich płatności za dostęp do infrastruktury wyniosły przeciętnie 4,3 euro. W Polsce te opłaty były niskie – 1,5 euro, czyli prawie dwa razy niższe niż w Hiszpanii (2,9 euro). Włoskie pociągi były obciążane opłatami w wysokości 3,4 euro, a jeszcze drożej było w Wielkiej Brytanii (4,5 euro), Niemczech (5 euro) i Francji (8,2 euro).

Ponadto w raporcie IRG-Rail znajdziemy informacje na temat zmian na poszczególnych rynkach wraz z wyjaśnieniem ich przyczyn. Oraz dane na temat liberalizacji rynku kolejowego w Europie.

Podobne artykuły