Strona główna » Wiadomości » Pociąg Luxtorpeda. Już raz się udało

Pociąg Luxtorpeda. Już raz się udało

Redakcja

Klaster kolejowy, który zainauguruje w poniedziałek swoją działalność, jest odpowiedzią branży transportu szynowego na rządową strategię rozwoju tego sektora. Symboliczna jest sama nazwa państwowego programu – Luxtorpeda 2.0.

Odwołuje się bowiem do najlepszych tradycji polskiego kolejnictwa. Pociąg Luxtorpeda był symbolem nowoczesności i dynamicznego rozwoju przedwojennej kolei w Polsce. A teraz Luxtorpeda 2.0 ma być potężnym impulsem rozwojowym dla całego sektora kolejowego w Polsce. I oby tak się stało, aby w przyszłości historycy tak samo pozytywnie oceniali obie Luxtorpedy, aby Luxtorpeda2.0 była innowacyjnym rozwinięciem tej pierwszej.

Przedwojenne pociągi o tej nazwie pozwalały na pokonanie trasy z Krakowa do Zakopanego w niecałe 140 minut, co teraz jest wynikiem póki co dla kolei nieosiągalnym. Mówiąc dzisiejszym językiem, Luxtorpeda była luksusowym, superszybkim autobusem szynowym o napędzie spalinowym, bo zabierała na pokład tylko 60 pasażerów i tylko w pierwszej klasie. Jak na owe czasy ten 22,5 metrowy pociąg osiągał doskonałe prędkości – 115 km/h.

Pierwowzorem polskiej „torpedy na szynach” były austriackie wagony motorowe, z których jeden wypożyczyliśmy w 1933 roku i szybko też ten pojazd zakupiliśmy, gdyż zebrał bardzo dobre recenzje wśród kolejarzy i pasażerów. Wagon SAx 90080 rozwijał prędkość 100 km/h. Szybko polscy inżynierowie doszli do wniosku, że ten pociąg można ulepszyć, co też zrobiono po wykupieniu licencji od Austriaków.

„Fablok” i Pociąg Luxtorpeda

Wyprodukowaliśmy w zakładach „Fablok” w Chrzanowie pięć nowych Luxtorped, (o numerach seryjnych od SAx 90081 do SAx 90085) i wszystkie miały bazę w Krakowie, skąd jeździły do Zakopanego z prędkością właśnie do 115 km/h. To był m.in. efekt zainstalowania bardziej wydajnych od benzynowych silników diesla. Ponadto koła miały gumowe okładziny, aby pasażerom nie dokuczał hałas. Superszybkie pociągi jeździły też na trasach Warszawa-Zakopane, Kraków-Katowice i Kraków-Krynica.

W 1936 roku Luxtorpeda pobiła rekord przejazdu na trasie Kraków – Zakopane, którą pokonała w 138 minut. Była to prawdziwa duma polskiego przemysłu, przedwojenne gazety relacjonowały, że ludzie nawet wiwatowali na widok przejeżdżającego pociągu. A pasażerowie opowiadali o znakomitych warunkach jazdy i poziomie obsługi oferowanej przez kolejarzy. I przede wszystkim Luxtorpeda pokazywała ogromne możliwości polskiego transportu szynowego.

W czasie wojny cztery Luxtorpedy zniszczyły bomby, a dwie pozostałe wykorzystywali jeszcze Niemcy. Po wojnie ocalałe wagony jednak niszczały, a w latach 50-tych trafiły ostatecznie na złom.

Podobne artykuły