Związek Pracowników Kolei i Transportu (EVG) ostrzega przed negatywnymi skutkami wejścia na niemiecki rynek kolejowy włoskiego Italo. Zdaniem EVG skutkiem tego może być to, że Deutsche Bahn zaprzestanie obsługę mniejszych stacji, które leżą poza głównymi korytarzami komunikacyjnymi.
Przewodniczący związku zawodowego EVG, Martin Burkert, ostrzegł, że oferta Italo tylko na pozór wygląda atrakcyjnie. Włosi obiecują nowe połączenia, nowe pociągi, nowe miejsca pracy i tańsze bilety. Ale w zamian oczekują, że Niemcy zapewnią im długoterminowy dostęp do torów. EVG wskazuje, że Italo interesuje się jednak tylko najbardziej dochodowymi trasami, jak Monachium – Kolonia -m Dortmund oraz Berlin – Hamburg – Monachium. I może dojść do sytuacji, że przejmie niektóre główne linie od Deutsche Bahn. Wtedy zagrożony będzie – zdaniem EVG – cały system kolei dalekobieżnych w Niemczech.
Związek zaprezentował symulacje, z których wynika, że wiele miast doświadczy redukcji połączeń dalekobieżnych. Dotyczyć to ma np. Akwizgranu, Augsburga, Chemnitz, Cottbus, Fryburga, Jeny, Magdeburga oraz Münster, Saarbrücken i Trewiru.
Minister transportu nie może biernie przyglądać się sytuacji, lecz musi zadbać o uczciwą konkurencję. Możliwe będą pakiety taryfowe na przydział tras. Każdy, kto chce godnie zarabiać na głównych liniach, nie powinien rezygnować z obsługi takich miast jak Schwerin, Augsburg czy Jena – stwierdził Martin Burkert, przewodniczący związku EVG.
Związkowcy podkreślają, że jeśli dojdzie do ograniczenia oferty pociągów klasy ICE oraz IC, to stracą na tym przede wszystkim pasażerowie. Ale również pracownicy kolei, gdyż spadnie zapotrzebowanie na usługi na dworcach i prace przy obsłudze taboru.

